Home Kategorie Ludzie Krzysztof Rutkowski będzie szukać 3,5-letniego Kacperka. Włączy się do akcji za darmo, ale pod pewnym warunkiem.

Krzysztof Rutkowski będzie szukać 3,5-letniego Kacperka. Włączy się do akcji za darmo, ale pod pewnym warunkiem.

„Przyjaciele rodziny malucha dzwonili do mnie i prosili o pomoc. Mam już swoje przypuszczenia na temat tego, co się stało” – twierdzi były detektyw w rozmowie z „Super Expressem”.

Kacperek zaginął w Nowogrodźcu w poniedziałek. Od tamtej pory trwają poszukiwania, jednak na razie nie przynoszą żadnych efektów.

3,5-latek ostatnio widziany był przy działce, gdzie przebywał wraz z ojcem i jak się okazało, jego znajomym. Mężczyźni najprawdopodobniej spożywali razem alkohol.

Policja, straż pożarna, Wojska Obrony Terytorialnej oraz okoliczni mieszkańcy – wszyscy włączyli się w poszukiwania, licząc na odnalezienie chłopca. W akcji udział biorą drony, kamery termowizyjne i łodzie z sonarem. Płetwonurkowie sprawdzają płynącą w pobliżu działki rzekę Kwisę, która na tym odcinku jest szczególnie problematyczna przez zanieczyszczenia.

Do poszukiwań dołączył również jasnowidz z Człuchowa. Rodzina Kacperka przebyła ponad 400 km, aby porozmawiać z Krzysztofem Jackowskim i dostarczyć mu rzeczy należące do chłopca. Na tej podstawie jasnowidz miał opracować mapkę, ułatwiającą odnalezienie chłopca. Jackowski twierdzi, że gdy tylko usłyszał o sprawie, miał przeczucie, że Kacperek jest w rzece.

To może Cię zainteresować:  21-latek rzucił się na wybuchający granat. W szpitalu uznali go za zmarłego, mimo że żył.

Jackowski i Rutkowski to dwa nazwiska, które zwykle pojawiają się przy trudnych, medialnych sprawach w Polsce. Zaginięcie Kacpra niewątpliwie do takich należy.

Rutkowski przez lata współpracował z policją i uczestniczył w wielu poszukiwaniach zaginionych osób. Teraz twierdzi, że chciałby włączyć się w poszukiwania Kacperka. Jak powiedział w rozmowie z „Super Expressem”:

– „Dzwonili do mnie przyjaciele rodziny Kacperka. Poprosili o pomoc, bo są zdesperowani. Zgodziłem się, ale zaznaczyłem, że musi do mnie zadzwonić ktoś z rodziny malucha.”

Dodaje również, że zaangażowałby się nieodpłatnie:

– „Włączę się do akcji za darmo, nikt nie będzie mi musiał nic płacić.”

Czy rodzina skorzysta z tej propozycji?

Rutkowski twierdzi, że nie może zdradzić szczegółów, ale ma już przypuszczenia na temat tego, co się stało.

Rafał B. – ojciec chłopca, trafił do aresztu ze względu na zaszłości związane z łamaniem prawa. Zdesperowaną matkę chłopca w poszukiwaniach wspierają rodzice i przyjaciele.

Twoja reakcja?

Super
Super
3
Ha ha
Ha ha
1
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
26
Zły
Zły
6

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz