Home Kategorie Ludzie Łukasz Szumowski szczerze o wyborach korespondencyjnych. „Nie mam pojęcia, co będzie”.

Łukasz Szumowski szczerze o wyborach korespondencyjnych. „Nie mam pojęcia, co będzie”.

Szumowski wypowiedział się na temat wyborów korespondencyjnych. Minister zdrowia od wielu tygodni jest w ogniu krytyki za swoją rekomendację dotyczącą wyborów prezydenckich.

Szumowskiemu zarzuca się łamanie przysięgi Hipokratesa i przedkładanie rodzinnego biznesu ponad etykę zawodową. Czy nadal podtrzymuje swoje zdanie?

Ustawa o wyborach korespondencyjnych zaplanowanych na 10 maja jest obecnie procedowana w Senacie i budzi spore kontrowersje w społeczeństwie. Podnosi się kwestię bezpieczeństwa epidemiologicznego, zagrożenia dla listonoszy, a także kwestię konstytucyjności.

Tutaj akurat sprawa jest na tyle skomplikowana pod względem prawnym, że teoretycznie nikt od ministra zdrowia nie oczekuje jasnych deklaracji na ten temat. Ostatecznie wiadomo, że lekarz nie musi przecież znać się na prawie konstytucyjnym.

Jednak w praktyce wydana przez Szumowskiego rekomendacja na rzecz wyborów korespondencyjnych wzbudziła gorący sprzeciw opozycji. Posypały się zarzuty o łamanie przysięgi Hipokratesa i przedkładanie rodzinnego biznesu nad etykę lekarską. Oliwy do ognia dolało ujawnienie informacji, że brat ministra Szumowskiego dostał wysoką dotację państwową.

To może Cię zainteresować:  Ksiądz powiedział, że nie zasługują na to, aby wziąć ślub. Miał rację?

Swoją opinię minister zdrowia powtórzył w radiowej Trójce:

– „Tradycyjne wybory nie powinny odbywać się w obecnej sytuacji epidemicznej i wtedy rozwiązaniem, które jest bezpiecznym rozwiązaniem, jest przesunięcie wyborów i wydłużenie kadencji prezydenta o dwa lata. Tutaj ja się podpisałem pod tym projektem. Uważam, że on jest naprawdę najrozsądniejszy w sytuacji, kiedy nie wiemy, jak ma wyglądać epidemia. Jeśli ustawa o wyborach korespondencyjnych zostanie odrzucona, to może nastąpić nawet kryzys polityczny, ale mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.”

Tym razem jednak, dla odmiany, minister Szumowski postanowił pochylić się nad politycznym aspektem odrzucenia ustawy o wyborach korespondencyjnych. Wyszło trochę tak, jakby nauczył się na pamięć, co ma powiedzieć:

– „Jak będzie odrzucona ustawa o wyborach korespondencyjnych, to zupełnie nie mam pojęcia, co będzie. To wiemy, że może nastąpić całkowity kryzys polityczny. Mam nadzieję, że to jest sytuacja, do której nie dojdzie, bo w czasie epidemii takie sytuacje kryzysowe w rządzie, obozie rządzącym są trudne nawet do wyobrażenia sobie.”

Zdecydowanie lepiej poradził sobie z pytaniem o etapy odmrażania gospodarki. Uspokoił słuchaczy, że nie mają one nic wspólnego z zaplanowanymi wyborami prezydenckimi, tylko czystą ekonomią:

To może Cię zainteresować:  Nie nazywajcie tak swoich dzieci! Wprowadzono listę "zakazanych" imion.

– „Jaka to jest część gospodarcza i jaki jest to procent PKB, jak dużo osób w tym sektorze pracuje. A z drugiej strony, jakie jest ryzyko epidemiczne. Bardzo często ludzie pytają o kosmetyczki, fryzjerów – dlaczego później, w trzecim etapie. Bo nie ma takiej metody technicznej, medycznej, jeśli ktoś pracuje blisko twarzy drugiej osoby i jest chory, żeby go nie zaraził. Żadna maseczka, osłona nie pomoże tutaj.”

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
0
Zły
Zły
0

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz