Home Kategorie News Minister Zdrowia przestrzega przed ponownym zamrożeniem gospodarki.
17.48K

Minister Zdrowia przestrzega przed ponownym zamrożeniem gospodarki.

Minister Zdrowia przestrzega przed ponownym zamrożeniem gospodarki.

Wszystko wskazuje na to, że radość Polaków spowodowana otwarciem centrów handlowych szybko może dobiec końca. Minister Szumowski ostrzega, ze niedługo może nastąpić kolejne zamrożenie gospodarki.

Zaledwie od kilku dni na nowo działają galerie handlowe, hotele i miejsca noclegowe. Niewykluczone jednak, że już niedługo znowu się to zmieni. Ponieważ epidemia trwa już długo, a ludzie mają dość siedzenia w domu, obserwujemy jak zmieniają się postawy Polaków. Strach przed zakażeniem jest już o wiele mniejszy niż na początku pandemii. Nic więc dziwnego, że ludzie zaczęli mniej poważnie traktować chorobę i z wytęsknieniem oczekują na ponowne otwarcie restauracji i innych biznesów.

Łukasz Szumowski zdaje sobie sprawę z nastrojów panujących w społeczeństwie, stąd też przestrzegł, że jeśli epidemia w kraju się zaostrzy, to konieczne będzie kolejne zamrożenie gospodarki. Polityk zaznaczył, że kluczowa przy podejmowaniu decyzji będzie analiza ilości zachorowań.

– „Tak jak mówiłem już wielokrotnie, to jest tańczenie na brzytwie. Z jednej strony kryzys epidemiczny, z drugiej strony zapaść gospodarcza. Jedno i drugie jest tragiczne w skutkach.”

Nie można wykluczyć, że restrykcje, które zostały zniesione, rząd ponownie nałoży.

– „Musielibyśmy mieć wzrosty liczby zachorowań powyżej 4 proc. i mniej niż połowę wolnych łóżek i respiratorów wolnych. Wtedy byłby to sygnał bardzo poważny.”

Szumowski podkreślił, że to przede wszystkim od Polaków zależy, w jakim tempie będzie się roznosił koronawirus. Zwrócił uwagę na konieczność zachowywania odpowiedniego dystansu w przestrzeni publicznej oraz noszenia maseczek ochronnych.

To może Cię zainteresować:  Nowe ognisko zakażeń koronawirusem w Polsce. Ponad 150 potwierdzonych przypadków.

– „Takie rozprężenie, jak pójście do galerii, majówka, noszenie maseczki na brodzie, to są niestety sygnały, że takie poczucie wiosny, poczucie słońca, poczucie wolności ogarnęło wszystkich, a przynajmniej większość. A jednak musimy w tym reżimie funkcjonować, a nie w pełnej wolności tak jak kiedyś.”

Wiele osób mogłoby się nie zgodzić ze stwierdzeniem, że to od nas zależy tempo rozprzestrzeniania się wirusa, bo ogromna ilość Polaków od ponad dwóch miesięcy niemal nie opuszcza swoich mieszkań i nie ma jakiegokolwiek wpływu na epidemię. Mimo to nadal obserwujemy wzrost ilości zakażeń. Badania potwierdzają, że największymi ośrodkami nowych przypadków są przychodnie i szpitale. Za roznoszenie patogenu odpowiadają w głównej mierze lekarze i pielęgniarki. Swój udział w tworzeniu warunków do roznoszenia się koronawirusa mają też ekipy sprzątające, które dezynfekując powierzchnie bez należytej staranności, sprawiają, że koronawirus może przetrwać dłużej i przechodzić na kolejne osoby. Szumowski uważa, że szczyt zachorowań dopiero przed nami.

– „Wskaźnik zakażeń mamy obecnie na poziomie 1, czyli jedna osoba zakaża jedną osobę. Oznacza to chwiejną równowagę.”

Co więcej, Szumowski jest zdania, że to jesienią koronawirus będzie najbardziej niebezpieczny, ponieważ równocześnie rozpocznie się sezon zachorowań na grypę.

– „To nie oznacza, że wirus zniknie. Koronawirus pozostanie w populacji. Dzisiaj przygotowujemy się do jesieni, bo mogą wybuchnąć dwie epidemie w jednym momencie. Jesieni obawiam się najbardziej.”

Twoja reakcja?

Super
Super
1
Ha ha
Ha ha
10
Wow
Wow
2
Smutny
Smutny
16
Zły
Zły
30

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz