Home Kategorie Poruszające Nie żyje dwóch młodych chłopaków, którzy ćwiczyli w maseczkach ochronnych. Rodzice są zdruzgotani.

Nie żyje dwóch młodych chłopaków, którzy ćwiczyli w maseczkach ochronnych. Rodzice są zdruzgotani.

Nie żyje dwóch młodych chłopaków, którzy ćwiczyli w maseczkach ochronnych. Rodzice są zdruzgotani.

Pierwsze ofiary noszenia maseczek? Dwoje dzieci zmarło podczas zajęć WF-u. W trakcie aktywności fizycznej musiały mieć zakryte twarze. Rodzice są w szoku.

Kwestia konieczności noszenia masek ochronnych wzbudza sporo kontrowersji, a Polacy z utęsknieniem czekają na zniesienie konieczności zakrywania twarzy. Rozmaite badania z całego świata przedstawiają skrajnie odmienne wyniki dotyczące skuteczności ochrony jaką zapewniają maseczki.

Niektórzy naukowcy twierdzą, że noszenie ich może być wręcz szkodliwe i zwiększa ryzyko zakażenia, bo wilgotna od oddechu powierzchnia nie stanowi bariery ochronnej przed patogenami. Inni twierdzą, że maseczka w minimalnym stopniu chroni przed zakażeniem.

Kolejnym głosem w tej debacie z pewnością będzie informacja o śmierci spowodowanej przez noszenie maseczek ochronnych. Podczas zajęć wychowania fizycznego zmarło dwoje dzieci. Zdarzenie miało miejsce w Chinach. W obu przypadkach jako przyczynę śmierci podano zatrzymanie akcji serca. Rodzice sądzą jednak, że to maseczki były głównym powodem zgonu dzieci.

Pierwszy z chłopców zmarł 24 kwietnia. Miał 15 lat i uczęszczał do gimnazjum Dancheng Caiyuan w prowincji Henan. Zaledwie tydzień później doszło do kolejnego zgonu.14-latek ze szkoły Changsha’s Xiangjun Future Experimental w prowincji Hunan także zmarł podczas zajęć WF-u. Dziecko brało udział w egzaminie sprawnościowym w biegu na 100 metrów.

Ojciec pierwszego z chłopców opowiedział o tym, jakie były jego zdaniem okoliczności śmierci dziecka. Uważa, że to maska, utrudniająca swobodne oddychanie była główną przyczyną śmierci.

To może Cię zainteresować:  Kobieta wyrzuca z samochodu śmieci przez okno. Widząca to motocyklistka udziela jej bezcennej lekcji!

– „Miał maskę na twarzy, kiedy biegał. Nagle miał odchylić się do tyłu i upaść. Wtedy też uderzył głową o ziemię.”

Zaraz po upadku dziecka, pozostali uczniowie oraz nauczyciele przystąpili do jego reanimacji. Niestety nie przyniosła oczekiwanych rezultatów.

Rodzice nie wyrazili zgody na sekcję zwłok. Przez to nie da się w 100% stwierdzić, że to maseczka była odpowiedzialna za zgony dzieci. Niemniej można połączyć fakt niedotlenienia organizmu w trakcie wzmożonego wysiłku z zatrzymaniem akcji serca.

Cao Lanxiu z Uniwersytetu Medycyny Chińskiej Shaanxi powiedział:

– „Nie sądzę, by noszenie maseczki mogło przyczynić się do nagłej śmierci chłopców.”

Z kolei zdaniem dr Ren Zhiming przyczyną śmierci mogły być choroby serca, o których nie wiedzieli ani rodzice ani same dzieci.

– „Powodem nagłej śmierci chłopców mogły być niewykryte wcześniej choroby serca. Zasłonięta maską twarz zdecydowanie wpływa na ilość tlenu, który dostaje się do organizmu, ale nie powinno to powodować śmierci. Kiedy czujemy duszności podczas aktywności fizycznej, to powinniśmy się zatrzymać i poczekać, aż rytm serca się ureguluje.”

Noszenie maseczek ochronnych podczas lekcji wychowania fizycznego jest w Chinach obowiązkowe. Po szokującej śmierci dwójki chłopców kilka szkół w Tianjin i Szanghaju odwołało egzaminy z wychowania fizycznego.

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
13
Zły
Zły
3

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz