Home Kategorie Poruszające Matka wyrzuciła noworodka na śmietnik. Nieznany nikomu chłopiec spoczął w grobie.

Matka wyrzuciła noworodka na śmietnik. Nieznany nikomu chłopiec spoczął w grobie.

Matka wyrzuciła noworodka na śmietnik. Nieznany nikomu chłopiec spoczął w grobie.

Noworodek znaleziony na wysypisku w Czerwonym Borze spoczął na cmentarzu. Policja w całym kraju nadal poszukuje rodziców, którzy porzucili dopiero co narodzone dziecko.

Do makabrycznego odkrycia doszło 8 maja w Czerwonym Borze. Martwe niemowlę odkryła jedna z pracownic Zakładu Przetwarzania i Utylizacji Odpadów. Kobieta pracowała przy taśmie. W trakcie sortowania natknęła się na foliowe zawiniątko.

Jak relacjonuje załoga, ze środka wypadło coś, co z pozoru przypominało oskórowanego królika. Jednak po bliższych oględzinach pracownicy z przerażeniem odkryli, że patrzą na zwłoki niemowlęcia. Jego nóżki i rączki były podkurczone, a główka wciśnięta. Natychmiast wstrzymano pracę zakładu i wezwano odpowiednie służby.

– „Dotarłem na miejsce jeszcze przed przyjazdem policji. Widok był makabryczny. Wciąż mam go przed oczami” – powiedział Mieczysław Kaczyński, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Zambrowie, spółki, zarządzającej zakładem w Czerwonym Borze.

Ciało noworodka trafiło do zakładu medycyny sądowej. 11 maja miała miejsce sekcja zwłok, która wykazała, że chłopiec urodził się żywy, a przyczyną jego śmierci był uraz wielomiejscowy.

Policja wciąż poszukuje rodziców dziecka. Prezes Zakładu Przetwarzania i Unieszkodliwiania Odpadów przekazał śledczym nagrania z kamer. Teraz muszą oni prześledzić drogę, jaką zawiniątko ze zwłokami trafiło na podzambrowską sortownię. Jak powiedział:

– „Dziennie przyjeżdża tu kilkadziesiąt samochodów. Oczywiście każdy transport został nagrany przez kamery monitoringu. Natomiast, w którym samochodzie były zwłoki? Nie potrafię powiedzieć. To już zadanie organów ścigania. Równie dobrze, ktoś z Polski mógł przyjechać i wyrzucić zawiniątko do śmietnika w Zambrowie, czy w Wysokiem Mazowieckiem. Tak też mogło się zdarzyć.”

18 maja odbył się pogrzeb dziecka, który zorganizował Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Zambrowie. Nadal nieznana jest tożsamość dziecka, dlatego został pochowany jako „Noworodek NN”. Obok tabliczki ktoś postawił pluszowego misia.

To może Cię zainteresować:  Antoś żył tylko 13 dni. „Położna rzuciła go na mnie. Gdybym go nie złapała, to by spadł”.

– „Powinieneś go teraz przytulać” – powiedział ksiądz w trakcie kazania.

W pogrzebie uczestniczyli nieliczni mieszkańcy Zambrowa, kierownik GOPS w Zambrowie Joanna Gierałtowska oraz prezes PGK Mieczysław Kaczyński. Kiedy biała trumienka trafiła do grobu, dzieci, które trzymały balony, wypuściły je do nieba.

– „Tam trafi twoja dusza” – podkreślił duchowny.

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
23
Zły
Zły
6

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz