Home Kategorie News Kaczyński podał ostateczną datę wyborów. Nie ma zamiaru jej zmienić.
7.73K

Kaczyński podał ostateczną datę wyborów. Nie ma zamiaru jej zmienić.

Kaczyński podał ostateczną datę wyborów i rozwiał wszelkie wątpliwości.

– „Wybory będą przeprowadzone, jeśli ktoś będzie się temu sprzeciwiał, to wykorzystamy wszelkie środki, które można, by zapobiec temu sprzeciwowi” – powiedział prezes PiS.

Gdybyśmy mieli jednym słowem określić to, co dzieje się wokół wyborów prezydenckich, spokojnie moglibyśmy powiedzieć „chaos”. Konsekwentnie pracują nad nim politycy. Przy okazji wzajemnie obarczają się winą o to, kto sieje większy zamęt.

Kiedy premier wskazał prawdopodobną datę wyborów, zdawało się, że sprawy powoli zaczynają się klarować. To było jednak złudzenie.

Według marszałka senatu Tomasza Grodzkiego data 28 czerwca, wskazana przez premiera Morawieckiego, budzi wiele wątpliwości. Grodzki wskazuje, że wybory powinny się raczej odbyć w sierpniu, już po wygaśnięciu kadencji prezydenta Dudy. Wtedy urząd tymczasowo objąłby marszałek Sejmu lub Senatu (czyli Tomasz Grodzki).

Zjednoczona Prawica zarzuca opozycji „grę polityczną”. Ale – co ciekawe – konflikt nie skupia się wyłącznie na linii Zjednoczona Prawica – opozycja. Również liderzy opozycji nie mogą się dogadać i dojść do porozumienia w sprawie ostatecznego terminu wyborów.

Do zamieszania odniósł się Jarosław Kaczyński. Prezes PiS nie pozostawia złudzeń. W trakcie konferencji prasowej Kaczyński podkreślił, że wybory zostaną przeprowadzone w czerwcu.

– „A jeśli ktoś się będzie temu sprzeciwiał, to wykorzystane zostaną wszelkie środki, jakie przynależą państwu, po to, żeby prawo zostało wykonane” – podkreślił.

To może Cię zainteresować:  Spełni się najczarniejszy scenariusz w sprawie Dawidka? Te ślady mogą na to wskazywać.

– „W dalszym ciągu niektórzy chcą, żeby odrzucić wybory zgodne z konstytucją, stoją za tym partykularne interesy, bo na pewno nie dobro Polaków” – dodał.

Według Kaczyńskiego, liderom opozycji zależy jedynie na własnych interesach i pogłębianiu chaosu, za który potem obwiniają partię rządzącą.

– „Niektórzy czytają konstytucję ten sposób, że któryś z tych interpretatorów mógłby być – zgodnie z ich rozumieniem – królem Polski. Nie ma żadnych postaw, żeby stwierdzić, że marszałek Senatu przejmuje władzę, gdy nie ma prezydenta, a takie propozycje padają” – powiedział Kaczyński, odnosząc się do pomysłu, by to Tomasz Grodzki mógł objąć tymczasowo władzę.

Przynajmniej w szeregach Zjednoczonej Prawicy politycy przemówili jednym głosem.

– „Kluby opozycyjne są ze sobą skłócone. Ta nagła próba przesunięcia wyborów na sierpień przez opozycję, to jakaś gra. Apeluję do polityków opozycji, żeby przestali się ośmieszać” – dodał lider Porozumienia Jarosław Gowin.

Do apelu przyłączył się także Zbigniew Ziobro:

– „Apeluję do opozycji, by zachowali się odpowiedzialnie i serio traktowali zobowiązania wobec swoich wyborców.”

Ziobro stwierdził, że „przeciąganie kampanii wyborczej nie służy Polakom i gospodarce, nadszarpniętej przez koronawirusa”.

Jedno w tym zamieszaniu jest pewne: wyborcy są nim coraz bardziej znużeni. Czy wpłynie to na decyzje przy urnie?

Twoja reakcja?

Super
Super
2
Ha ha
Ha ha
4
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
2
Zły
Zły
8

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz