Home Kategorie Ludzie Dwie siostry w jednym ciele. Niesamowita historia bliźniaczek syjamskich, których nie można rozdzielić.

Dwie siostry w jednym ciele. Niesamowita historia bliźniaczek syjamskich, których nie można rozdzielić.

Carmen i Lupita Andrade-Solli należą do 10% bliźniąt syjamskich, które mają wspólne organy wewnętrzne, na tyle liczne, że uniemożliwia to operację rozdzielenia.

Spędziły razem już 19 lat. Jak w przypadku każdego rodzeństwa, nie obywa się bez kłótni.

Jednym z najwcześniejszych wspomnień mamy bliźniaczek jest kłótnia o butelkę z mlekiem, która świetnie ukazała różnice w charakterze sióstr. Kiedy Carmen skończyła swoją butelkę, bez chwili zastanowienia sięgnęła po butelkę siostry, tak jakby było to oczywiste. Wtedy ich mama, Norma, uświadomiła sobie, że przy tak różnych temperamentach życie w jednym ciele nie będzie dla nich najłatwiejsze.

Dziewczęta są połączone aż do miednicy, gdzie spotykają się ich kręgosłupy. Każda z nich ma po dwie ręce, własne serca, płuca i żołądek. Wspólne są niektóre żebra, wątroba, układ krążenia, trawienny i rozrodczy. Mają dwie nogi, przy czym każda z nich kontroluje jedną z nich.

Ze względu na silne zespojenie, które jest zjawiskiem bardzo rzadkim i zdarza się jedynie u 10 proc. bliźniąt syjamskich, operacja rozdzielenia bliźniaczek jest niemożliwa. Ich rodzice sprawdzili wszystkie opcje. Ze względu na córki zdecydowali się na przeprowadzkę z Meksyku do USA. Mieli nadzieję, że wśród amerykańskich specjalistów znajdą kogoś, kto podejmie się operacji rozdzielenia. Jednak lekarze uznali, że ryzyko jest zbyt wielkie.

Carmen i Lupita pogodziły się z sytuacją. Zresztą przecież nie znają innego życia. Jak wyznaje Carmen:

– „Lekarze w Meksyku powiedzieli mamie, że ​​większość bliźniąt połączonych podobnie jak my, nie dożywa trzeciego dnia. Po naszych narodzinach zaproponowali tacie: wybierz jedną, albo obie umrą. Nie przeżyłybyśmy, gdyby nie organizacja charytatywna, która sprowadziła nas do USA. Nigdy się nie rozdzielimy. Nigdy nie będziemy indywidualnymi ludźmi. Jakoś musimy sobie z tym poradzić.”

Siostry zostały bohaterkami filmu dokumentalnego „Dwie siostry, jedno ciało”. Dziewczyny mieszkają obecnie z rodzicami w małym, liczącym ok. 30 tys. mieszkańców miasteczku New Milford w Connecticut. Jak mówi Carmen, która jest dużo bardziej rozmowna od siostry:

To może Cię zainteresować:  16 lat temu na świat przyszły najbardziej niezwykłe dzieci. Dzisiaj są już prawie dorosłe, piękne i całkowicie nie do poznania.

– „Podoba nam się tu. To naprawdę małe miasteczko, ludzie są mili. Mamy tu wielu przyjaciół.”

Oczywiście, początki nie były łatwe. Trochę trwało zanim ludzie przyzwyczaili się do widoku Carmen i Lupity. Ale z czasem wszystko się ułożyło. Siostry skończyły liceum rolnicze i chcą kontynuować naukę w kierunku weterynarii.

Jak tłumaczy Lupita:

– „Obie interesujemy się zwierzętami od piątego roku życia. Ale z powodu ograniczeń fizycznych nie pójdziemy na studia, tylko do technikum weterynaryjnego i mam nadzieję, że uzyskamy dyplom z nauki o zwierzętach.”

Żeby uniezależnić się od rodziców, Carmen, która jest odpowiedzialna za obsługę prawej nogi, nauczyła się prowadzić samochód. Lupitę ojciec przekonał, że jednak się do tego nie nadaje. Jak przyznaje dziewczyna, miał trochę racji.

– „Podczas drugiej jazdy od razu na coś wjechałam. Teraz tylko włączam kierunkowskazy.”

Twoja reakcja?

Super
Super
2
Ha ha
Ha ha
1
Wow
Wow
1
Smutny
Smutny
4
Zły
Zły
0

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz