Home Kategorie Poruszające 4-letni Marek nie żyje. Zaginięcie chłopca zgłoszono zaledwie 5 godzin wcześniej.

4-letni Marek nie żyje. Zaginięcie chłopca zgłoszono zaledwie 5 godzin wcześniej.

4-letni Marek nie żyje. Zaginięcie chłopca zgłoszono zaledwie 5 godzin wcześniej.

Odnaleziono ciało 4-letniego Marka z Burca na Lubelszczyźnie. Chłopiec oddalił się z terenu posesji i udał w nieznanym kierunku. Kilka godzin później odnaleziono jego zwłoki w stawie.

2 czerwca 4-letni Marek z Burca wyszedł z domu około południa i zniknął. Kiedy poszukiwania prowadzone przez rodziców i sąsiadów nie przynosiły efektów, powiadomiono policję. W akcję poszukiwawczą włączyło się wiele osób. Liczyła się każda sekunda, bo tereny wokół miejsca zaginięcia to w głównej mierze lasy i rozlewiska.

Jak informował asp. szt. Marcin Józwik z Komendy Powiatowej Policji w Łukowie, koordynator poszukiwań:

– „Z ustaleń policji wynika, że 4-latek przed godziną 12.00 wyszedł przez otwartą bramę z terenu swej posesji i poszedł w nieustalonym kierunku.”

Wydano komunikaty i rysopis dziecka. Apelowano o pomoc „wszystkie osoby, które mają choćby szczątkową wiedzę na temat aktualnego miejsca pobytu zaginionego czterolatka”.

To może Cię zainteresować:  Policja weszła do mieszkania 25-latki. Widok gnijącego ciałka rocznej Amelki przeraził ich.

Po kilku godzinach poszukiwań dziecka ogłoszono smutne wieści. Akcja zakończyła się około godziny 17:00. Niestety finał okazał się tragiczny. Ciało dziecka odnaleziono w stawie położonym ok. 300 metrów od domu. Prawdopodobnie 4-latek wpadł do wody i utonął. Jego zwłoki zostały odnalezione przez strażaków ze specjalistycznej grupy ratownictwa wodnego z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.

Asp. szt. Marcin Józwik potwierdził te informacje:

– „Niestety, nie mam dobrych wiadomości. Nurkowie odnaleźli ciało chłopca w jednym z pobliskich stawów.”

W akcji poszukiwawczej brało udział kilkudziesięciu policjantów, zaangażowano również funkcjonariuszy z psami tropiącymi oraz okoliczni strażacy, którzy wykorzystując łodzie, przeczesywali okoliczne stawy i rozlewiska. Chłopca pomagali także szukać pracownicy nadleśnictwa. Ponadto wykorzystywany był dron oraz helikopter z Komendy Głównej Policji z kamerą termowizyjną.

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
15
Zły
Zły
4

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz