Home Kategorie Ludzie Tajemnicza śmierć George’a Floyda. Cała prawda o mężczyźnie, który został zamordowany przez policjanta.

Tajemnicza śmierć George’a Floyda. Cała prawda o mężczyźnie, który został zamordowany przez policjanta.

Kim był George Floyd? Brutalne zabójstwo 46-latka wstrząsnęło Ameryką. Zamieszki dotarły już do Waszyngtonu, a zagrożenie było na tyle duże, że prezydent został sprowadzony do schronu.

Tymczasem na jaw wychodzą kolejne szczegóły śmierci mężczyzny. Okazuje się, że on i jego zabójca, policjant Derek Chauvin, pracowali w tym samym miejscu i czasie jako ochroniarze.

Śmierć Floyda zszokowała Amerykanów. 46-latek został zatrzymany przez policję, którą wezwał sprzedawca podejrzewający go o próbę zapłacenia fałszywym czekiem opiewającym na 20 dolarów.

Policjant potraktował Floyda jak najgorszego zbira. Wepchnięto go pod samochód, aby nie mógł się ruszać, a następnie funkcjonariusz Chauvin przyciskał kolanem szyję zatrzymanego, aż ten stracił przytomność. Pozostali trzej policjanci przyglądali się temu obojętnie, a jeden z nich radził nawet duszonemu mężczyźnie, aby się zrelaksował.

Chociaż dzięki nagraniom udostępnionym przez świadków od razu było wiadomo, co się stało, władze Minneapolis próbowały zamieść sprawę pod dywan. Poprzestały na zwolnieniu czterech funkcjonariuszy ze służby, nikomu nie stawiając zarzutów. Dopiero po trzech dniach zamieszek prokuratura zdecydowała się aresztować Chauvina pod zarzutem zabójstwa trzeciego stopnia i nieumyślnego spowodowania śmierci.

nieumyślnym spowodowaniu śmierci ma służyć sekcja zwłok, dokonana przez lekarza sądowego hrabstwa Hennepin, której wyniki znalazły się w oficjalnym raporcie. Jako przyczynę śmierci podano w nim zatrzymanie krążeniowo-oddechowe. Napisano także, że Floyd cierpiał na chorobę wieńcową, a w jego organizmie znaleziono ślady fentanylu i metamfetaminy.

Z kolei sekcja zwłok, zlecona przez rodzinę Floyda niezależnemu zespołowi patologów, jako przyczynę śmierci wskazuje uduszenie mechaniczne, czyli zewnętrzne działanie prowadzące do braku dopływu tlenu. Biegli zatrudnieni przez rodzinę zmarłego nie znaleźli śladu ani narkotyków ani choroby wieńcowej. Bliscy Floyda zgodnie twierdzą, że gdyby chorował, zwłaszcza przewlekle, to coś by o tym wiedzieli.

To może Cię zainteresować:  Były mąż Edyty Górniak wychodzi z więzienia przed terminem. Wiemy kto mu w tym pomógł.

Mimo to, partnerka Floyda apeluje o spokój.

George Floyd miał opinię „łagodnego olbrzyma”. W młodości był dobrze zapowiadającym się sportowcem, który odnosił sukcesy w futbolu amerykańskim i koszykówce. Jednak zamiast starać się o stypendium sportowe, wolał porzucić szkołę i założyć zespół hip-hopowy Screwed Up Click.

Gdy zorientował się, że nie podbije świata muzyki, zaczął podejmować się różnych zajęć. W poszukiwaniu pracy przeprowadził się z Houston do Minneapolis. To zakończyło związek z Roxie Washington, z którą ma 6-letnią córkę Giannę. Była partnerka, pomimo rozstania, twierdzi, że był dobrym ojcem i nigdy nie mogła mieć zastrzeżeń do niego w tej kwestii.

W Minneapolis Floyd pracował jako kierowca ciężarówki i ochroniarz w restauracjach oraz klubach. Co ciekawe, przez pewien czas pracował w tym samym lokalu, w którym jako ochroniarz dorabiał sobie Derek Chauvin, który potem przyczynił się do jego śmierci, lub ją spowodował, zależy której sekcji zwłok się wierzy.

Tę informację ujawniła Maya Santamaria, była właścicielka baru El Nuevo Rodeo w Minneapolis w rozmowie z KSTP-TV. Okazuje się, że Floyd i Chauvin pracowali w tym samym klubie w tym samym czasie, ale to nie musi oznaczać, że się znali. Kobieta wyznała, że zawsze uważała Chauvina za niestabilnego emocjonalnie i zdecydowanie nadużywającego gazu pieprzowego wobec gości lokalu.

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
5
Zły
Zły
5

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz