Home Kategorie Ludzie Nie żyje wybitny polski sportowiec. Zginął tragicznie razem z partnerką.

Nie żyje wybitny polski sportowiec. Zginął tragicznie razem z partnerką.

Nie żyje Bartosz Apanasiewicz. Zginął tragicznie razem ze swoją partnerką. Ich ciała odnaleźli ratownicy TOPR. Internauci przesyłają słowa otuchy dla rodziny i przyjaciół.

Bartosz Apanasiewicz i Anna Szymańska nie żyją. Triathlonista i maratończyk zginął podczas wyprawy w Tatry. Ciało jego i jego partnerki odnaleźli ratownicy TOPR w miniony weekend. Co się stało?

Bartosz Apanasiewicz i jego partnerka, Anna Szymańska wybrali się w Tatry. Jak podaje festiwalbiegowy.pl, ich zwłoki zostały odnalezione pod przełęczą Zawrat, niedaleko szlaku turystycznego. Póki co nie wiadomo, jak doszło do tragedii. Ratownicy sądzą, że sportowiec i jego partnerka uciekali przed burzą. Mają na to wskazywać rzeczy pozostawione na biwaku na Zawracie.

Na Facebooku zdążyli jeszcze opublikować kilka zdjęć z wyprawy.

Bartosz Apanasiewicz był znanym sportowcem i jednym z pomysłodawców Biegów Puszczy Bydgoskiej. Startował w maratonach i był świetnie znany w środowisku biegaczy. Mężczyzna był doświadczonym wspinaczem.

Na profilu na FB pożegnali go przyjaciele, publikując obszerny wpis, w którym  między innymi wyjaśniali co się wydarzyło.

Na fanpage’u Bydgoskich Biegaczy napisano:

To może Cię zainteresować:  Roksana Węgiel pogrążona w żałobie. Nie żyje jedna z ważniejszych osób w jej życiu.

„W nocy z piątku na sobotę pod Zawratem zginął nasz kolega Bartek Apanasiewicz. Wraz ze swoją partnerką Anią wyszli w góry w piątek po południu. Bartek był doświadczonym górołazem. Prawdopodobnie zastały ich ciężkie burzowe warunki na szczycie.

Bartek był współorganizatorem Biegów Puszczy Bydgoskiej. Zorganizowal też w puszczy towarzyski Triathlon Łosia. Lubił ultra dystanse górskie i kochał triatlon. Startował w wielu imprezach w naszej okolicy i w Polsce. Wystartował trzykrotnie w arcy trudnym triathlonie Harda Suka po Tatrach.

Zdobyl tytuł człowieka z Żelaza po ukonczeniu Ironmana.

Był naszym przyjacielem. Był wolontariuszem na wielu imprezach organizowanych w Bydgoszczy. Człowiek dusza. Dla niego ważne było kim był i co przeżył niż co posiadał.

Wystąpił na bydgoskim salonie TEDx jako inspiracja dla kanapowców.

Zawsze można było na niego liczyć.

Skromny. Zawsze uśmiechnięty. Zarażal humorem. Stawiał sobie wysoko poprzeczkę sportową. Lubił wyzwania.

Zostawił córkę, rodzinę i przyjaciół.

Apa spoczywaj w pokoju. Zawsze zostaniesz w naszej pamięci.

Trudno nam się z tym pogodzić. Miał zaledwie 42 lata”

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
8
Zły
Zły
1

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz