Home Kategorie Ludzie Zbliża się 2 rocznica śmierci Kory. Widok jej grobu zwala z nóg. Aż ciężko uwierzyć, co zrobili fani.

Zbliża się 2 rocznica śmierci Kory. Widok jej grobu zwala z nóg. Aż ciężko uwierzyć, co zrobili fani.

Kora spoczęła na Powązkach Wojskowych, ale jej grób zdecydowanie się wyróżnia.

Kora zmarła 28 lipca 2018 roku. Miała 67 lat. Walczyła z nowotworem jajnika, który niestety okazał się zbyt trudnym przeciwnikiem. Piosenkarka przegrała walkę, a wieści o jej śmierci zszokowały fanów w Polsce i na świecie.

Kora do samego końca starała się robić jak najwięcej. Choroba niszczyła ją od środka, a ona opowiadała bliskim o swoich planach. Chciała wrócić do pracy, spotykać się z fanami i tworzyć nowe piosenki.

8 sierpnia 218 roku odbył się jej pogrzeb na Starych Powązkach. Tysiące osób żegnało artystkę, a w trakcie uroczystości wybrzmiewały takie utwory jak „Czarna Madonna” czy „Się ściemnia”. Kora spoczęła w grobie, który nie jest zwykłym miejscem pochówku. Wyróżnia się spośród innych.

Oprócz grobu na Powązkach, fani obowiązkowo odwiedzają jeszcze jedno miejsce. Jest to mural Kory, który znajduje się w Warszawie przy ul. Nowy Świat 18/20. Tam możemy podziwiać dzieło Bruna Althamera. Zamysł był taki, aby gałęzie, które zmieniają się wraz z upływem roku, tworzyły „fryzurę” Kory. Jesienią widok jest przepiękny. A tak wygląda w lipcu:

Olga Sipowicz spoczęła w kwaterze K-14-7. Grób znajduje się w spokojnej części Powązek Wojskowych w Warszawie, po lewej stronie cmentarza, niedaleko mogił smoleńskich. Nie trzeba się natrudzić, aby go znaleźć – wyróżnia się kolorami oraz bluszczem zapuszczonym w łuk, który tworzy niecodzienne sklepienie. Odwiedzający dbają, aby w wazonach zawsze były świeże białe i czerwone kwiaty. Fani zostawiają czerwone i różowe róże, listy i pamiątki.

To może Cię zainteresować:  Roksana Węgiel znów krytykowana. "Jej strój może przywoływać erotyczne skojarzenia".

Kora uwielbiała naturę, dlatego bliscy postanowili, że jej grób powinien mieć z nią związek. Oprócz tego, że grób umiejscowiony jest w spokojnej, zielonej części cmentarza, tuż pod drzewem, to znalazło się też miejsce na karmnik dla okolicznych zwierząt. Mogą tutaj posilać się nie tylko ptaki, ale i wiewiórki, które zresztą często się tu pojawiają.

Na grób Kory przynoszone są też kolorowe znicze i na pewno nie jest to jeden z tych grobów, które można uznać za zaniedbany. 28 lipca będzie jeszcze bardziej kolorowy i tętniący życiem.

– „Z Korą było jak z kobietą z krwi i kości. Miała ogromny temperament. Uważała, że jej zdanie jest najważniejsze. Zachowywała się jak królowa, nie była demokratką w życiu codziennym. Miała swój dwór, a ja byłem księciem małżonkiem, nie jest to najlepsza pozycja, ale trzeba ją mężnie znosić. To nie była idylla, nie przetrwalibyśmy 40 lat. Były spięcia, kłótnie, awantury. Były różne dramatyczne sytuacje. Może zostaną kiedyś opowiedziane. Zawsze się kochaliśmy, zawsze jak się rozstawaliśmy i witaliśmy się potem, to było święto” – wspomina Kamil Sipowicz.

Twoja reakcja?

Super
Super
26
Ha ha
Ha ha
2
Wow
Wow
4
Smutny
Smutny
6
Zły
Zły
5

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz