Home Kategorie Życie Czy według ciebie więźniowie powinni pracować i sami na siebie zarabiać?

Czy według ciebie więźniowie powinni pracować i sami na siebie zarabiać?

Czy według ciebie więźniowie powinni pracować i sami na siebie zarabiać?

Praca podejmowana przez więźniów to luksus, na który pozwolenie otrzymują tylko wybrańcy. W PRL-u z kolei każdy więzień musiał na siebie zapracować. Jednak po ’89 roku wszystko się zmieniło.

W czasach PRL-u praca podejmowana przez osadzonych była przymusem, a nie nagrodą jak obecnie. Więźniowie musieli odpracować część kosztów utrzymania. Obecnie praca, którą podejmują to szansa dla nich na kontakt ze światem zewnętrznym, a nie forma represji. Wtedy więźniowie nie chcieli wykonywać tej pracy, podejmowali się jej z oporem, a nawet protestowali.

Autor książki “Całe życie kradłem”, Józef Grzyb 35 lat spędził za kratami kiedy praca była obowiązkowa.

Uważa, że praca dla więźnia to też większe możliwości rozwoju przestępczego.

– „Wyjdzie, zakombinuje, zakręci ” – mówi.

Jednak nadal pozostaje nierozwiązany problem związany z bezczynnością więźniów, którzy całe dnie spędzają za murami. Osadzeni nie wypracowują żadnych pieniędzy dla siebie czy rodzi, ale jak podkreśla były szef więziennictwa w Polsce, Paweł Moczydłowski „nie ma pracownika z niewolnika”.

To może Cię zainteresować:  Rada Języka Polskiego chce uznać słowo "Murzyn" za obraźliwe

Polscy więźniowie swój czas bezczynności zabijają przede wszystkim uczęszczaniem na kursy, które są dostępne w placówkach. To ma im pomóc w znalezieniu pracy po odsiedzeniu wyroku. Część z nich chodzi na siłownię, czy pomaga w kuchni, ale praca to luksus dla wybranych. Osadzeni część prac wykonują pro bono, a pracodawcy zwykle są z nich zadowoleni.

Na Węgrzech od stycznia praca więźniów to nie tylko przywilej, a też obowiązek. Będą z niego zwolnieni wyłącznie chorzy oraz osoby w podeszłym wieku.

Za pracą więźniów opowiadają się internauci. Ludzie zauważają, że osadzeni powinni pracować na swoje utrzymanie w zakładach karnych. Mniej restrykcyjni z kolei uważają, że zarobione pieniądze powinny być odkładane na życie po wyjściu na wolność i wypłacane po odbyciu kary. Kto ma rację?

Czy argument o przeleżeniu całego wyroku na pryczy i patrzeniu w sufit ma rację bytu? Może więźniowie nie powinni pracować, a ich resocjalizacja, jak do tej pory, nagradzana być powinna właśnie pracą? Co myślicie?

Twoja reakcja?

Super
Super
9
Ha ha
Ha ha
1
Wow
Wow
1
Smutny
Smutny
1
Zły
Zły
1

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz