Home Kategorie News DGP dotarł do planów premiera. Rząd chce wprowadzić podwyżki. Kwoty powalają.
15.81K

DGP dotarł do planów premiera. Rząd chce wprowadzić podwyżki. Kwoty powalają.

DGP dotarł do planów premiera. Rząd chce wprowadzić podwyżki. Kwoty powalają.

Mateusz Morawiecki planuje kolejne podwyżki. Do informacji, które z pewnością rozwścieczą miliony Polaków dotarł „Dziennik Gazeta Prawna”.

Na razie nie wiadomo czy rząd przychyli się do pomysłów premiera. Jednak fakt, że podwyżki będą dziesięciokrotne jest dość kontrowersyjny.

Mateusz Morawiecki zaczął działać w tym temacie już pod koniec kwietnia. Przegłosowanie i ogłoszenie postanowień jest tylko kwestią czasu? DGP dotarł do pisma, które do końca miało pozostać tajne.

Premier pod koniec kwietnia skontaktował się z Ministerstwem Sprawiedliwości, Spraw Zewnętrznych i Administracji oraz Infrastruktury. Przekazał swoje wytyczne, które należy brać pod uwagę i rozpatrzyć pod wieloma względami. Dla obywateli oznacza to niemałe podwyżki w jednej kwestii. Chodzi o mandaty. Morawiecki zadecydował, że maksymalną kwotę kary można podnieść z 500 zł do 5 tys. zł. To ma zmniejszyć ilość piratów drogowych.

– „Biorąc pod uwagę, że przestrzeganie ograniczeń prędkości jest kluczowe dla ochrony życia i zdrowia obywateli na drodze, niezbędne jest podniesienie kwot mandatów karnych oraz wprowadzenie zmian w przepisach, których celem jest ograniczenie zachowań szczególnie niebezpiecznych na drogach i eliminacja tzw. piratów drogowych” – cytuje “Dziennik Gazeta Prawna” uzasadnienie premiera.

Według Morawieckiego, przede wszystkim należy zabrać się za tych kierowców, którzy popełniają wykroczenia w obszarze przejść dla pieszych i terenach zabudowanych. Będą musieli zapłacić min. 1000 lub 1500 zł. Pod lupą znajdą się też kierowcy, którzy notorycznie łamią przepisy. Poza tym jest plan, aby zwiększyć limit punktów karnych, ale wydłużyć o rok termin ich ważności. Premier chciałby też pozbawić kierowców możliwości uczestniczenia we wszelkich kursach, które mają liczbę punktów zmniejszyć.

To może Cię zainteresować:  Tragiczny wypadek w Gdańsku. Pijany Ukrainiec wjechał na chodnik i potrącił 30-latkę.

“Dziennik Gazeta Prawna” zauważa, że takie decyzje mają też swoje konsekwencje. Kierowcy na wieść o tak wysokich karach mogą odmawiać przyjęcia mandatu, a więc będą odraczać termin spłaty. Można się tylko spodziewać, że przybędzie spraw sądowych w tej sprawie, a uczestnicy ruchu drogowego będą mieć nadzieję, że sędzia nie będzie tak surowy jak policja i obniży im kwotę do zapłaty.

Twoja reakcja?

Super
Super
7
Ha ha
Ha ha
10
Wow
Wow
2
Smutny
Smutny
1
Zły
Zły
20

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz