Home Kategorie Porady Co odstrasza komary? Środki owadobójcze i domowe sposoby na komary.

Co odstrasza komary? Środki owadobójcze i domowe sposoby na komary.

Co odstrasza komary? Środki owadobójcze i domowe sposoby na komary.

Komary to problem, który zawsze pojawia się latem. Osobom uczulonym ich ukąszenia mogą mocno zepsuć wakacje.

Mimo iż może się wydawać, że jesteśmy skazani na ich towarzystwo w trakcie ciepłych miesięcy, istnieje kilka rzeczy, które mogą nas od nich uwolnić.

Na początek powiedzmy jednak o rzeczach, które nie działają. Jest wielu oszustów, którzy starają się wykorzystywać niewiedzę klientów. Jednym z mitów dotyczących odstraszania komarów są np. elektroniczne brzęczki, które poprzez emitowanie specjalnych dźwięków mają odtwarzać dźwięk uderzeń skrzydeł samców komarów lub ważek żywiących się owadami. Przeprowadzone testy laboratoryjne nie wykazują jednak żadnej użyteczności tego typu wynalazków.

Nieprzyjemne swędzenie, które pojawia się po ukąszeniu to efekt nie samego ukłucia, a kropelki śliny, którą komar aplikuje pod skórę. Ta zapobiega krzepnięciu krwi. Substancja wywołuje u wielu ludzi reakcje alergiczne i opuchnięcia, na które najlepiej dzieła wapno rozpuszczone w wodzie.

Na szczęście najczęściej występującym komarem w Polsce jest Culex pipiens, który nie przenosi żadnych chorób zakaźnych.

Jednakże wielu podróżników wraca co roku z miejsc, gdzie zwykłe ukąszenie komara może wywołać malarię. Leki przeciwmalaryczne należy zażywać przed, w trakcie i po powrocie z egzotycznej wycieczki.

Mimo iż ostre uczulenia na substancje zawarte w ślinie tego krwiopijcy są rzadkie, to jednak się zdarzają. Mogą doprowadzić nawet do wstrząsu anafilaktycznego. Stąd też ukąszeń nie należy bagatelizować, szczególnie gdy są na nie narażone małe dzieci.

Co przyciąga komary? Jak wszyscy wiemy, komary polują pod wieczór i często pomimo ciemności bez problemu potrafią zlokalizować ofiarę. Dzieje się tak, bo wabi je zwiększone stężenie dwutlenku węgla w wydychanym powietrzu, jak i również kwas mlekowy oraz amoniak, które znajdują się w pocie.

Naturalny zapach ciała również odgrywa niebagatelną rolę. W badaniu opublikowanym w brytyjskim czasopiśmie “Current Biology” zasugerowano, że dzięki specjalnym receptorom węchowym komary są lepiej wyczulone na zapach człowieka, niż np. zapach krowy czy szympansa. Pomimo tego, nie każdy z nas jest równie łakomym kąskiem – niektóre osoby pachną po prostu dla owadów bardziej słodko niż inne. To kolejny po wysokiej temperaturze powód, dla którego w upalne dni warto często brać prysznic.

Poza zapachem, komary wykorzystują też termodetekcję. Dlatego też na ukąszenia bardziej narażone są dzieci, młodzi mężczyźni oraz kobiety w trakcie owulacji. Noszenie ciemnych ubrań również zwiększa ryzyko bycia ukąszonym, gdyż taka odzież szybciej się nagrzewa.

Jak walczyć z komarami? Według Ministerstwa Zdrowia, najlepszą ochronę zapewniają produkty oparte na DEET. Środek ten został opracowany przez chemików amerykańskiej armii, po doświadczeniach zdobytych w trakcie II wojny światowej i stosowany w Wietnamie.

Najłatwiej dostępną alternatywą dla DEET jest witamina B1, która, jak się uważa, zapewnia ochronę trwającą do 36 godzin. Nadmiar witaminy uchodzi z organizmu poprzez pot i mocz, a jej zapach (niewyczuwalny dla ludzi) w teorii odstrasza komary.

To może Cię zainteresować:  Jak rozpoznać, że ktoś bierze sterydy?

Gdy myślimy nad zorganizowaniem grilla z przyjaciółmi, ostatnie czego nam potrzeba to rój komarów nad głowami. Stąd też, jeśli mamy taką możliwość i grillujemy np. na działce, pomyślmy wcześniej o posadzeniu roślin, które swoim zapachem odstraszą komary.

Choć nie każdy może sobie pozwolić na eukaliptus cytrynowy, który zawiera citriodiol (aktywny składnik często opisywany jako naturalny odpowiednik chemicznych repelentów), często wystarczy choćby zwykła bazylia, której intensywny aromat pomaga w pozbyciu się owadów.

Największą popularnością cieszy się jednak Plectranthus – zwany powszechnie komarzycą. Jest to roślina pnąca, której główna ozdobą są dwukolorowe liście – zielone z białymi brzegami. Można ją posadzić zarówno w doniczce, jak i glebie. Liście komarzycy zawierają aromatyczne olejki eteryczne, które odstraszają owady.

Podobnie działa kocimiętka. Kwitnie dość długo, bo aż od lipca do września. Roślina ta tworzy gęste zarośla i wydziela zapach, którego komary nie znoszą.

Produkty posiadające w składzie tymianek, trawę cytrynową i inne oleiste rośliny nie dają zbyt dobrej ochrony. Z kolei niektóre zapachy, jak lawenda, mogą komary nawet przyciągać. Mimo to olejek lawendowy sprawdza się świetnie jako środek do stosowania po ukąszeniu, gdyż zapobiega powstawaniu opuchlizny.

A co z domowymi sposobami? W kwestii profilaktyki, warto na wiosnę dobrze uprzątnąć piwnicę. Często zdarza się, że to tam, przy suficie zimują samice komarów, które pozostawione do lata mogą złożyć nawet kilkaset jaj. Ponieważ larwy komarów rozwijają się w wodzie, należy też pamiętać o przykrywaniu wszelkich ogrodowych zbiorników wodnych.

Dekoracyjne oczka powinny być pełne ryb, trzeba też usuwać wszelki nadmiar wody z roślin doniczkowych, źle drenowanych grządek, dziur w drzewach i zatkanych rynien.

Jeśli to nie przyniosło efektów, można spróbować też innego sposobu. Na spodek nalać niewielką ilość terpentyny, zamykając w pomieszczeniu drzwi i okna, a następnie wyjść na około 20 minut. Po powrocie uśpione oparami komary będą leżeć na podłodze. Oprócz tego sprawdzą się też plastry świeżej cebuli, której zapach nie podoba się komarom.

Niektórzy uważają również, że doniczki z pelargonią bądź liście pomidorów kładzione na parapecie zapobiegają wlatywaniu owadów do domu – zdecydowanie lepiej sprawdza się jednak klasyczna moskitiera.

Twoja reakcja?

Super
Super
2
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
0
Zły
Zły
2

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz