Home Kategorie Poruszające We wsi dowiedzieli się, że Mariusz jest gejem. Jego życie jest zagrożone. Robią zebrania pod domem, próbowali otruć psa…

We wsi dowiedzieli się, że Mariusz jest gejem. Jego życie jest zagrożone. Robią zebrania pod domem, próbowali otruć psa…

We wsi dowiedzieli się, że Mariusz jest gejem. Jego życie jest zagrożone. Robią zebrania pod domem, próbowali otruć psa…

Mariusz jest wyzywany, atakowany i prześladowany tylko dlatego, że jest gejem. Na podkarpackiej wsi próbowano nawet otruć jego psa.

Niedawno w mediach społecznościowych pojawił się wpis aktywisty grupy „Stonewall”. Mateusz Sulwiński przekazał apel o pomoc dla Mariusza, który jest prześladowany przez swoją orientację seksualną. Odkąd lokalna społeczność odkryła, że mężczyzna jest homoseksualistą, zaczeła traktować go skandalicznie.

– „Od tej pory jego życie stało się potwierdzeniem najkoszmarniejszych stereotypów o życiu w tym regionie Polski” – pisze działać „Stonewall”.

Sulwiński informuje, że pod adresem mężczyzny padły groźby śmierci. Jest wyzywany i bity na ulicy. Skandaliczne zachowanie sąsiadów wywołało problemy psychiczne u Mariusza. Ofiarą prześladowań został też jego pies. Ludzie próbowali otruć czworonoga w akcie nienawiści. Dochodzi też do zgromadzeń pod domem mężczyzny. Zebrani ludzie wykrzykują wulgarne hasła pod adresem mężczyzny, nawiązując do jego orientacji.

– „Zaczęło się od ataków słownych, które stopniowo przechodziły w groźby śmierci a w końcu w ataki fizyczne. Według relacji Mariusza cała wieś traktuje go poniżej godności, problem jest nawet z byciem normalnie obsłużonym w sklepie. Ktoś próbował otruć jego psa. Obecnie sytuacja wygląda tak, że okoliczni mieszkańcy urządzają sobie zgromadzenia pod jego domem – dosłownie kilkanaście osób stoi na ulicy i krzyczy. Taka forma weekendowej rozrywki, brakuje jedynie płonących pochodni” – wskazuje Matuesz Sulwiński.

To może Cię zainteresować:  Kilka godzin siedział na ulicy próbując sprzedać słodycze. Gdy dosiadł do niego nieznajomy mężczyzna, w jego oczach stanęły łzy.

Mariusz nie otrzymuje też wsparcia od policji. Sulwiński wskazuje, że nie przyjeżdżają i nie reagują na zawiadomienia składane przez mężczyznę. Tamtejsze służby miały nie chcieć przyjąć zeznań bitego i prześladowanego mężczyzny.

– „Kiedy poszedł na komisariat osobiście, odmówiono mu spisania zeznań. Dowiedział się za to, że powinien iść z tym do sądu. Mariusz ma taki zamiar, ale trudno uznać to za sprawne rozwiązanie problemu. Mariusz nabawił się silnych stanów depresyjnych i lękowych, ma myśli samobójcze i zaburzenia odżywiania” – podaje Sulwiński.

Mężczyzna potrzebuje naszej pomocy. Okażmy wsparcie Mariuszowi, który od kilku dni jest traktowany jak człowiek gorszej kategorii. Sulwiński prosi o pomoc i nagłośnienie jego sprawy. Wiemy, że chłopak jest w stałym kontakcie z psychologami i specjalistami, którzy próbują pomóc mu w przejściu przez niewyobrażalnie przykre chwile.

– „Od miejscowości Mariusza dzieli nas jednak 500 kilometrów i mamy poczucie, że nie jesteśmy w stanie zorganizować pomocy adekwatnej do potrzeb” – informuje działacz „Stonewall”.

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
13
Zły
Zły
39

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz