Home Kategorie Poruszające Więźniowie nie dali żyć ojcu, który zabił miesięcznego Wiktorka. To, co zrobili w areszcie jest porażające.

Więźniowie nie dali żyć ojcu, który zabił miesięcznego Wiktorka. To, co zrobili w areszcie jest porażające.

Po zabójstwie miesięcznego Wiktorka trafił do aresztu. Wiele osób przewidywało, że ciężko będzie mu przetrwać wśród osób, dla których krzywda dziecka zakończona śmiercią jest czymś nie do wybaczenia.

Mężczyzna musiał się bardzo bać. Usłyszał pod swoim adresem wiele mocnych epitetów. Więźniowie nie dali mu żyć. Nagranie trafiło do sieci.

Miesięczny Wiktor zmarł, bo był maltretowany przez swoich rodziców. Oboje usłyszeli już zarzuty i trafili do aresztu. Grozi im dożywocie. Matka została oskarżona o znęcanie się i pomoc w zabójstwie. Miała nie reagować na przemoc wobec dziecka. Z kolei 30-latek z Rudy Śląskiej został oskarżony o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem oraz spowodowanie śmierci i spowodowanie obrażeń u córki.

To może Cię zainteresować:  Myślała, że pies jest pogryziony. Gdy weterynarz przyjrzał się bliżej, zadzwonił po policję.

30-latek trafił do aresztu w Gliwicach. Gdy więźniowie dowiedzieli się, że przybędzie tam ktoś, kto z zimną krwią zaatakował miesięczne dziecko, przygotowali dla niego powitanie. Nie chcieli przebywać w jednym budynku z mordercą dzieci. Na jednym z nagrań, które krążą po sieci, słychać jak osadzeni zza murów wykrzykują dziesiątki epitetów.

– „Został przeniesiony, prawdopodobnie po tym, jak ostracyzmem objęli go inni osadzeni. Ostracyzm to w tym przypadku słowo łagodne. Mężczyźni osadzeni w Areszcie Śledczym przy ulicy Siemińskiego 10 (dawna Wieczorka) w Gliwicach przywitali 30-letniego mieszkańca Rudy Śląskiej wulgaryzmami i głośnymi krzykami – było je słychać za murami, w okolicy aresztu. Inni więźniowie nie chcieli w swoim sąsiedztwie zabójcy niemowlęcia, wykazywali względem niego dużą wrogość” – można przeczytać w “Nowinach Gliwickich”.

To może Cię zainteresować:  Rodzice bez litości katowali 2-miesięcznego Adasia. Kara, jaka im grozi jest za niska.

30-latka ostatecznie przeniesiono. Ze względów bezpieczeństwa nie przebywa już w gliwickim areszcie, a jego obecne miejsce pobytu jest ściśle tajne. Oskarżony spędzi za kratkami 3 miesiące, a następnie usłyszy wyrok za to, co zrobił.

Kuchnia amerykańska: bon na menu
Kuchnia amerykańska: bon na menu
17,99 zł
25,00 zł
60 dni
do końca oferty!
17,99 zł za groupon wart 25 zł na menu na miejscu lub na wynos i więcej w restauracji Byczy Burger (do - 31%)

Twoja reakcja?

Super
Super
19
Ha ha
Ha ha
1
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
6
Zły
Zły
8

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz