Home Kategorie Poruszające Szczeniaczek błagał o ratunek żyjąc na wysypisku. Gdy go umyto z błota, nikt nie dowierzał.

Szczeniaczek błagał o ratunek żyjąc na wysypisku. Gdy go umyto z błota, nikt nie dowierzał.

Szczeniaczek błagał o ratunek żyjąc na wysypisku. Gdy go umyto z błota, nikt nie dowierzał.

Mały piesek został dosłownie wyrzucony do śmieci. Prawdopodobnie na wysypisko trafił w śmieciarce razem z tonami odpadów. Nie wiadomo ile czasu spędził leżąc na stercie brudu.

Maluszek trząsł się z zimna leżąc pod strugami padającego deszczu, czekając na osobę, która zainteresuje się jego losem. Na szczęście pracownik wysypiska zadzwonił do fundacji zajmującej się bezdomnymi zwierzętami.

Szczeniak był brudny, głodny i trząsł się z zimna. Wolontariuszka, która przybyła na miejsce zgłoszenia nie wierzyła własnym oczom. Nie rozumiała, jak ktoś mógł tak potraktować bezbronną istotę. Futro zwierzaka było pokryte grubą warstwą kurzu i tak brudne, że ciężko było określić, jakiego koloru była kiedyś jego sierść. Pies był bardzo chudy. Możliwe, że od dłuższego czasu nie jadł nic, poza znalezionymi na wysypisku resztkami jedzenia. Biedny szczeniak musiał długo czekać na ratunek.

Pracownik wysypiska wezwał na miejsce pracowników fundacji, prowadzącej okoliczne schronisko. W Chinach cały czas istnieje ogromny problem z niekontrolowanym rozmnażaniem się psów. Wiele z nich całe życie spędza na ulicy. W niektórych prowincjach schroniska są przepełnione. Zdarzają się też przypadki spożywania mięsa psów.

Jednak nawet mając na uwadze wszystkie te rzeczy, wolontariuszka była w szoku, gdy zobaczyła w jakim stanie był szczeniak. Kiedy tylko wzięła psa na ręce, ten od razu się do niej przytulił. Był ufny i łagodny, szukał tylko ciepła i kontaktu z człowiekiem. Prawdopodobnie rozumiał, że człowiek chce mu pomóc i zabrać z okropnego miejsca, w którym przyszło mu żyć. Wolontariuszka postanowiła zabrać go do schroniska, gdzie będzie mógł zbadać go weterynarz.

Na miejscu pracownicy od razu przystąpili do mycia czworonoga. Okazało się, że pod warstwą brudu i przyklejonych do jego sierści odpadów czai się piękny mały pies, o śnieżnobiałej sierści. Z racji na kolor swojego futerka otrzymał imię Śnieżek. Szczeniak przypominał małego labradora, chociaż prawdopodobnie był kundelkiem.

Wolontariusze postawili przed nim miskę pełną jedzenia. Zwierzak wręcz rzucił się na pokarm. Kiedy tylko przełknął ostatni kęs, położył się i zasnął. Kobieta miała w końcu okazję lepiej przyjrzeć się znajdzie. Chciała zrozumieć dlaczego właściciel pozbył się go w tak okrutny sposób i potraktował niczym śmiecia, szczególnie, że badania pokazały, iż nic mu nie dolega.

Jedyną rzeczą, którą można określić jako „wadę” psa, było to, że jego jedno oko było nieco większe od drugiego. Ten mankament był niemal niezauważalny i niczego nie ujmował z wyglądu psiaka. Zwierzak trafi do adopcji. Wszyscy pracownicy uważają, że szybko trafi do nowego, kochającego domu.

Masaż klasyczny i Kobido
Masaż klasyczny i Kobido
59,00 zł
100,00 zł
90 dni
do końca oferty!
60-minutowy masaż klasyczny (od 59 zł) lub Kobido (79 zł) w salonie Stan Harmonii w Bydgoszczy (do -54%)

Twoja reakcja?

Super
Super
3
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
6
Zły
Zły
1

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz