Home Kategorie Ludzie Zmarł Jerzy Szczakiel. Pierwszy polski indywidualny mistrz świata na żużlu.

Zmarł Jerzy Szczakiel. Pierwszy polski indywidualny mistrz świata na żużlu.

Zmarł Jerzy Szczakiel. Pierwszy polski indywidualny mistrz świata na żużlu.

Nie żyje Jerzy Szczakiel, indywidualny mistrz świata w jeździe na żużlu z 1973 roku. 71-latek zmarł w Opolu po ciężkiej chorobie. Będzie nam go brakować.

Jerzy Szczakiel urodził się 28 stycznia 1949 roku w Grudzicach i przez całą karierę związany był z Kolejarzem Opole. Swój największy sukces świętował 2 września 1973 na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Był wybitnym sportowcem, kochanym przez wszystkich.

Szczakiel, który miał kapitalny 1971 rok, w którym wraz z Andrzejem Wyglendą zdobył mistrzostwo świata par oraz sięgnął po indywidualne wicemistrzostwo Polski, po 20 biegach finału indywidualnych mistrzostw świata prowadził w tabeli.

W finałowym wyścigu zmierzył się on z  legendarnym nowozelandzki żużlowcem Ivanem Maugerem. Obaj mieli po 13 punktów i o wszystkim miał zdecydować dodatkowy bieg. Polak wykazał się sprytem. Wykorzystał szybkie zwolnienie taśmy i zaskoczył rywala.

To może Cię zainteresować:  Aneta Zając wcale nie jest taka grzeczna. Podzieliła się zdjęciem bez stanika.

Nowozelandczyk próbował jeszcze odwrócić losy rywalizacji, ale zakończyło się to jego upadkiem, a Polak spokojnie dokończył dwa pozostałe okrążenia. Został dzięki temu mistrzem.

W 1974 roku Szczakiel zdołał jeszcze wywalczyć brązowy medal drużynowych mistrzostw świata wraz z Janem Muchą, Zenonem Plechem oraz Andrzejem Jurczyńskim.

Na kolejnego mistrza świata Polacy musieli czekać bardzo długo. To jest do roku 2010 kiedy indywidualnym mistrzem świata został nikt inny, tylko Tomasz Gollob.

“Był ikoną sportu, nie tylko naszego opolskiego, bo póki co to żaden z Polaków podwójnym mistrzem świata nie był. Życzę tego z całego serca tym naszym gwiazdom, ale póki co, to jemu te splendory największe pisać i dawać. Wszedł w ten ostatni swój wiraż pełnym gazem i dotarł do tej mety. I pozostawił taką ciszę i pustkę” – powiedział wiceprezes Towarzystwa Sportowego Kolejarz, Lucjusz Bilik.

To może Cię zainteresować:  Do Polski przyleciała adoptowana córka Wojciechowskiej. W końcu pozna swoją 10-letnią przybraną siostrę.

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
0
Zły
Zły
0

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz