Home Kategorie Poruszające 14-letni Wiktor rzucił się pod jadące metro. Jego mama w końcu przerwała milczenie

14-letni Wiktor rzucił się pod jadące metro. Jego mama w końcu przerwała milczenie

14-letni Wiktor rzucił się pod jadące metro. Jego mama w końcu przerwała milczenie

Metro w Warszawie w kwietniu 2019 roku było miejscem akcji wyjątkowo smutnego wydarzenia. 14-letni Wiktor, transpłciowy nastolatek, rzucił się pod koła nadjeżdżającego pociągu na stacji Centrum.

Od tragedii minęło już półtora roku, jednak ludzie nadal o niej pamiętają. Matka chłopca, Justyna, w niezwykle poruszającym wywiadzie z Łukaszem Gęburą z “7 metrów pod ziemią” opowiada, dlaczego nie mamy prawa mówić osobom LGBT+, że są tylko ideologią. Ten wywiad, powinien być dla nas lekcją.

Wiktor skoczył pod pociąg 17 kwietnia 2019 roku. Miał 14 lat i urodził się jako Wiktoria. Jego życie było pasmem wykluczenia i niezrozumienia ze strony rówieśników, rodziny, a nawet lekarzy. Do końca była przy nim tylko mama i jedna koleżanka, na którą zawsze mógł liczyć. Matka chłopca, Justyna, postanowiła po raz pierwszy od tragedii wystąpić publicznie i przyjęła zaproszenie Rafała Gębury, do programu “7 metrów pod ziemią” gdzie przerwała swoje milczenie.

To może Cię zainteresować:  Nazwano ją najpiękniejszą dziewczynką na świecie. Zobacz, jak wygląda po 6 latach

– “17 kwietnia zeszłego roku twoje nastoletnie dziecko wskoczyło pod koła pociągu. Wiktor z połamanym kręgosłupem, miednicą, żuchwą, przez dwa kolejne dni walczył o życie, ale niestety ta walka zakończyła się niepowodzeniem. (…) Jak ty to wszystko przeżyłaś?” – spytał Rafał.

Matka Wiktora mówiła o tym, że przez dwa miesiące po śmierci swojego dziecka, była na tak silnych lekach, że zasadniczo niewiele pamięta z tamtego okresu. Jest dla niej niczym, odległe wspomnienie.

Matka Wiktora opowiedziała o tym, że kiedy po raz pierwszy od szkolnego psychologa usłyszała, że jej dziecko ma myśli samobójcze, była w szoku. Widziała, jak Wiktoria (bo tak jeszcze wtedy ją postrzegała) się wycofuje, jak bardzo nie akceptują jej koledzy z klasy i szkoły. – Nazywali go “mangozjeb**”, bo wolał czytać książki niż robić to co rówieśnicy.

W końcu jej dziecko trafiło do szpitala w Józefowie:

– “Na ścianach nie było miejsca, żeby cokolwiek dopisać. Każdy centymetr tynku pokrywały wulgaryzmy, a nawet krew. Szafki były rozwalone, wystawały z nich gwoździe. Poprosiliśmy o zmianę pokoju, a wtedy pielęgniarka zaśmiała się i stwierdziła, że każdy pokój na oddziale wygląda dokładnie tak samo. Po czterech dniach Wiktor powiedział, że chce wyjść ze szpitala, że nie czuje się tam dobrze” – powiedziała mama Wiktora.

To może Cię zainteresować:  Brutalnie bił psa, który ze strachu skulił się na kanapie. Swoim czynem pochwalił się w sieci.

Niestety, działania szpitala, zachowania rówieśników, typowa spychologia szkolna doprowadziły do tego, że Wiktor nie wytrzymał. Popełnił samobójstwo. Jego mama, która wciąż cierpi po utracie syna w wywiadzie wyraźnie zaznacza, że osób LGBT nie należy nazywać ideologią, gdyż takie szykany sprawiają, że przypadków podobnych do jej syna, będzie więcej.

Masaż klasyczny, ajurwedyjski
Masaż klasyczny, ajurwedyjski
59,00 zł
90 dni
do końca oferty!
Masaż relaksacyjny, klasyczny, ajurwedyjski, bańką chińską i więcej od 49 zł w Beauty Body Clinic® w Bydgoszczy

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
1
Zły
Zły
1

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz