Home Wideo Do sieci wyciekła rozmowa z karetki. Ratownicy potrzebowali pomocy, końcówka rozmowy ubawi was do łez

Do sieci wyciekła rozmowa z karetki. Ratownicy potrzebowali pomocy, końcówka rozmowy ubawi was do łez

Do sieci wyciekła rozmowa z karetki. Ratownicy potrzebowali pomocy, końcówka rozmowy ubawi was do łez

Na portalu YouTube pojawiło się nagranie z karetki pogotowia ratunkowego, które tym razem nie ma nic wspólnego z epidemią koronawirusa. Wręcz przeciwnie jest nawet, całkiem pozytywne.

Gdy w karetce pogotowia rozładował się akumulator, tkwiący w kombinezonach ratownicy mieli ograniczone możliwości reagowania. Nie uwierzycie, kto pospieszył im z pomocą.

W sieci pojawiło się kolejne nagrania z karetki pogotowia, na którym zarejestrowano rozmowę o awarii akumulatora w pojeździe. Ratownicy byli bezradni i musieli wezwać pomoc. Wszystko dlatego, że wcześniej byli u pacjenta z objawami koronawirusa i mieli na sobie kombinezony ochronne.

– “Sytuacja troszeczkę kuriozalna, kompletnie niezwiązana z pacjentem, bo tutaj pani się czuje dosyć dobrze jak na lata i COVID-a i zostaje w domu” – słyszymy głos ratownika medycznego na nagraniu. – “Natomiast padła nam karetka. Prawdopodobnie to jest akumulator, więc tak sobie siedzimy ubrani, no i byśmy jakiegoś wsparcia potrzebowali, nie wiem, może by nas z kabli odpalić? Tylko tak jak mówię, jesteśmy przebrani i skontaminowani już” – relacjonował ratownik.

– “Któremu zespołowi padł akumulator? Objaw jest taki, że nie chce odpalić?” – słyszymy na nagraniu głos należący prawdopodobnie do dyspozytora.

– “On po prostu się tak dusi, krztusi, jakby mu właśnie brakowało mocy. Dodatkowo cały system w karetce po prostu się wyłączył. Podejrzewamy, że to jest po prostu akumulator” – odpowiada ratownik pogotowia.

W kolejnych fragmentach nagrania słyszymy konsultacje między załogą pogotowia ratunkowego a dyspozytornią. Ratownicy podają adres przy ul. Filtrowej, gdzie mają oczekiwać na pomoc innej załogi pogotowia ratunkowego. – “Macie kable? Czy będziemy po prostu pchać w sześciu chłopa?” – upewniają się jeszcze.

– “Tam flaszkę szykujcie, kable się znajdą” – odpowiada dyspozytornia.

– “Czeka na was schłodzona, zapraszamy” – mówi ratownik pogotowia. Nagle następuje jednak niespodziewany zwrot. Okazuje się, że na pomoc ratownikom pogotowia pospieszyła osoba postronna. Autor nagrania, które pojawiło się na YouTube twierdzi, że prowadziła ona nasłuch ich rozmowy przez aplikację Zello.

– “Jakiś postronny człowiek przyjechał do nas z kablami, żyjemy, działamy” – słyszymy chwilę później na nagraniu. – “Więc dziękujemy bardzo za chęci, flaszeczkę wypijemy w waszym imieniu” – kwituje ratownik pogotowia.

– “Żebyście się porzygali” – pada na końcu rozmowy. Miło usłyszeć z karetki pogotowia coś, co nie jest wołaniem o pomoc  w związku z COVID-19.

Jazda sportowym autem po torze
Jazda sportowym autem po torze
87,00 zł
99,00 zł
363 dni
do końca oferty!
Przejazd sportowym samochodem na jednym z 15 torów wyścigowych w Polsce od 87 zł z firmą AutoNaTor

Twoja reakcja?

Super
Super
4
Ha ha
Ha ha
33
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
1
Zły
Zły
0

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz