Home Kategorie Zdrowie Ciężarna szukała pomocy w sklepie. Wyproszono ją, bo były godziny dla seniorów. Tak nie powinno być!

Ciężarna szukała pomocy w sklepie. Wyproszono ją, bo były godziny dla seniorów. Tak nie powinno być!

Ciężarna szukała pomocy w sklepie. Wyproszono ją, bo były godziny dla seniorów. Tak nie powinno być!

Śmiertelne żniwo godzin dla seniorów? To kwestia czasu! W sklepach bowiem dochodzi do skandalicznych sytuacji z udziałem kupujących i sprzedawców. Jedna z relacji sprawia, że włos się jeży.

Relacja kobiety w ciąży jest wstrząsająca. Niewiele brakowało, aby jej pobyt w sklepie zakończył się tragedią. W obawie przed dotkliwymi karami, wiążącymi się z robieniem zakupów w godzinach dla seniorów przez osoby do tego nieuprawnione, zarówno sprzedawcy jak i kupujący są bardzo wyczuleni na to, ile lat tak naprawdę ma kupujący. Kończy się to nawet znieczulicą.

Takim przypadkiem bez wątpienia jest historia pani Natalii, która w rozmowie z WP Kobieta opowiedziała o tym, w jak skandaliczny sposób została potraktowana przez sprzedawcę. W związku z ciążą kobieta odczuwała nieprzyjemne dolegliwości. Niespodziewanie poczuła się bardzo słabo. Wiedziała, że jeśli szybko czegoś nie zje, to zemdleje.

– “Myślałam, że zemdleję. Kręciło mi się w głowie, oblał mnie zimny pot. Weszłam do sklepu, żeby kupić batona i… zostałam z niego wyproszona. Pusty sklep, chwilę przed 12. Nie było kogo chronić, poza mną. To ja wtedy potrzebowałam pomocy. Ale ze sprzedawczynią nie było dyskusji. Weszłam do drugiego sklepu. Pani tylko na mnie spojrzała i od razu zobaczyła, że coś jest nie tak. Spytała, czy potrzebuję pomocy. Pozwoliła mi nawet usiąść na krzesełku na zapleczu. Zjadłam batona i mi przeszło. Taki kontrast – jedna ulica, dwa sklepy. W jednym człowiek, w drugim robot.” – relacjonowała.

Pani Natalia uważa, że sprzedawcy nie mogli nie zauważyć, że jest w zaawansowanej ciąży. Mimo to, nie potraktowali jej w sposób ulgowy.

– “Jestem w drugim trymestrze ciąży. Moim zdaniem bez problemu da się stwierdzić po wyglądzie, że jestem w ciąży. Często robi mi się słabo, spada mi cukier. Muszę wtedy szybko coś zjeść i objawy przechodzą” – mówiła.

Na szczęście są jeszcze na świecie dobrzy ludzie, dla których empatia znajduje się zawsze na pierwszym miejscu. Należy do nich pan Artur. Mężczyzna od kilkudziesięciu lat prowadzi w Warszawie prywatny sklep spożywczy. Sprzedawca nie ukrywa, że zdarza mu się wpuszczać do siebie w godzinach dla seniorów również klientów, którzy nie skończyli 60-ego roku życia.

– “Proszę pani, gdybym ja miał czekać na seniorów w tych godzinach, tobym z torbami poszedł. Poza tym, jak nikogo nie ma, żadnego seniora, a ktoś potrzebuje kupić jakąś bułkę na śniadanie, to co mam mu żałować, żeby głodny chodził. A jeśli ktoś jest, to wychodzę do niego i informuję, że może zaczekać aż senior opuści sklep, to go wtedy obsłużę. Wiem, jakie jest prawo. Prawo prawem, ale droga pani, człowiekiem trzeba być” – dodaje.

Monika Kozłowska, psycholog zwraca uwagę na to, że obawa przed wysokim mandatem jest często silniejsza niż troska o zdrowie innych.

– “Godziny seniorów oczywiście mają swoje uzasadnienie i jest ono słuszne, jednak wprowadzenie ich na zasadzie sztywnych regulacji, które są obarczone karą, może powodować negatywne skutki. Sprzedawcy czują silny lęk i to on, jako emocja, może powodować, że trudno jest nam uzyskać dostęp do różnych aspektów sytuacji. Patrzymy wąsko, analitycznie, bez empatii.” – stwierdza.

eKurs: Psychologia, Sales manager
eKurs: Psychologia, Sales manager
59,00 zł
209,00 zł
2 dni
do końca oferty!
Kurs online: Psychologia w biznesie lub Sales manager z zaświadczeniem MEN za 59 zł i więcej z firmą Online Edukacja

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
1
Smutny
Smutny
8
Zły
Zły
14

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz