Home Kategorie Zdrowie Spadek ilości zachorowań to fikcja. Wiemy co jest przyczyną

Spadek ilości zachorowań to fikcja. Wiemy co jest przyczyną

Spadek ilości zachorowań to fikcja. Wiemy co jest przyczyną

Nie grozi nam na razie pełny lockdown, bo liczba nowych zakażeń została opanowana i wizja osiągnięcia wskaźnika 70 nowych przypadków na 100 tys. mieszkańców się oddaliła. Tylko, że to nieprawda.

Żeby zrozumieć skalę problemu, musimy mocniej zagłębić się w temat. Te optymistyczne wizje mają swoje źródło w malejącej liczbie testów. Takie sztuczne zaniżanie statystyk nowych zakażeń może doprowadzić do tego, że epidemia wybuchnie jak petarda w rękach uczestnika Marszu Niepodległości.

– “Nie testujemy więcej osób, bo ludzie by się przestraszyli” – te słowa prof. Andrzeja Horbana, pełnomocnika rządu ds. COVID-19 wypowiedziane w TVN24, mogłyby wystarczyć za jedyny komentarz do zaskakującego spadku testowania na obecność koronawirusa. Nie tylko wytyczne WHO, ale także elementarna logika podpowiada, że gdy odsetek pozytywnych wyników rośnie, trzeba zwiększyć liczbę testów.

4 listopada premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że jeśli 7-dniowa średnia liczna nowych zakażeń na 100 tysięcy mieszkańców przekroczy 70, zostanie wprowadzona „narodowa kwarantanna”, czyli najostrzejsze obostrzenia obejmujące zamrożenie gospodarki i ograniczenia w przemieszczaniu się obywateli.

Na początku listopada liczba nowych przypadków szybko rosła, a choć przeprowadzanych testów także przybywało, nie następowało to na tyle szybko, by odsetek pozytywnych wyników utrzymać na zbliżonym poziomie. Po rekordowym piątku 6 listopada, gdy ogłoszono aż 83 tys., testów, wydawało się, że postanowiono dostosować liczbę testów do rosnącej liczby przypadków. Stało się inaczej – w kolejnych dniach testowanie zaczęło wyhamowywać, by spaść wyraźnie poniżej poziomu 60 tys. badań.

Dlaczego dopuszcza się do tego, że odsetek pozytywnych testów zbliża się, a nawet czasem minimalnie przekracza 50 proc? Prof. Horban przekonuje, że “przy małej liczbie zakażonych, gdy było zakażonych 500-1000 osób dziennie można było sobie testować na poziomie 5 procent“. Wyjaśnia, że po wrześniowej zmianie taktyki, gdy zaczęto badać tylko osoby objawowe “mamy trafne testowania”. Dlaczego jednak MZ nie informuje obywateli, że tak znacznie spadła ilość wykonywanych testów?

Zgodnie z zapowiedzią premiera z 4 listopada, średni wskaźnik zakażeń z ostatnich 7 dni w Polsce musi przekroczyć 70 na 100 tys. mieszkańców. Daje to 26 600 dziennych przypadków w skali kraju. Zmniejszenie liczby testów sprawiło, że na razie wskaźnik nowych zakażeń na 100 tys. mieszkańców wynosi około 65, więc lockdownu od najbliższego weekendu na pewno nie będzie. Powszechnie jednak mówi się, że jest to sztuczne hamowanie pandemii (przez zmniejszoną liczbę testów), po to aby nie doprowadzić do lockdownu.

 

 

Spacer z alpakami
Spacer z alpakami
29,99 zł
40,00 zł
60 dni
do końca oferty!
Alpakoterapia: spacer z alpakami dla 2 osób od 24,99 zł i więcej opcji w Ośrodku Ikarion (do -38%)

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
1
Smutny
Smutny
1
Zły
Zły
4

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz