Home Kategorie Życie Rząd wprowadził nowy podatek. Tłumaczy go „troską o Polaków”.
14.81K

Rząd wprowadził nowy podatek. Tłumaczy go „troską o Polaków”.

Rząd wprowadził nowy podatek. Tłumaczy go „troską o Polaków”.

Podatek cukrowy uderzy po kieszeniach wszystkich Polaków już od początku 2021 roku. Przepis ma podnieść ceny produktów, w których składzie jest cukier.

Podatek cukrowy ma obciążyć przedsiębiorców, którzy sprzedają m.in. słodzone napoje i produkty z substancjami aktywnymi. Projekt obejmuje też tzw. małpki, czyli butelki z alkoholem o pojemności poniżej 300 ml. Pieniądze będą pobierane od prowadzących działalność gospodarczą w momencie wprowadzenia produktów do sprzedaży.

Opłata wyniesie 50 gr od każdego litra napoju z cukrem lub słodzikiem. Dodatkowo 10 gr zostanie naliczone w wypadku produktów zawierających kofeinę, taurynę lub guaranę. Za każdy nadmiarowy gram cukru w produkcie (więcej niż 5 g na 100 ml) doliczona będzie dopłata w wysokości 5 gr. W przypadku „małpek” wyniesie ona 25 zł od litra 100% alkoholu.

Podczas ostatniej konferencji prasowej premiera Morawieckiego i ministra zdrowia Niedzielskiego, obaj wystosowali apel o oddawane osocza przez ozdrowieńców, a później odpowiadali na pytania dziennikarzy. Padło też pytanie o podatek cukrowy.

Morawiecki wysnuł śmiałą teorię, jakoby wprowadzenie tej opłaty jest dbaniem o zdrowie Polaków. Jak sam stwierdził, jeśli napoje słodzone będą droższe, obywatele rzadziej, lub w ogóle nie będą po nie sięgać. Dodatkowo pojawiło się też częste w przypadku rządu tłumaczenie, czyli „podobne rozwiązania stosuje się na Zachodzie”.

Warto zadać sobie pytanie, czy faktycznie ludzie odstawią napoje słodzone, czy będą je nadal kupować, płacąc więcej. Dodatkowo, czy faktycznie rząd musi aż tak ingerować w naszą dietę? O tym, że napoje słodzone są szkodliwe wiemy wszyscy, a i tak nadal są one bardzo popularne. Podatek cukrowy jest kolejną próbą wyciągnięcia pieniędzy od obywateli.

Jak wskazuje Polska Federacja Producentów Żywności, nowa opłata doprowadzi nie tylko do podniesienia cen napojów, ale uderzy też w łańcuchy dostaw. Według szacunków organizacji, ceny napojów słodzonych mogą wzrosnąć nawet o 40%.

Morawieckiego pytano nie tylko o podatek cukrowy, ale też o opodatkowanie spółek CIT oraz handlu. Premier powiedział, że sytuacja gospodarcza jest trudna, ale wdrożono tarczę finansową i antykryzysową, aby ratować miejsca pracy.

– „W takiej sytuacji państwo polskie i rząd ma środki i na ratowanie tych branż, na ratowanie tych osób tych miejsc pracy, które są najbardziej zagrożone. Z podatków właśnie polskich podatników […] ratujemy również gospodarkę, ratujemy te branże, które są w najtrudniejszym położeniu” – tłumaczył premier.

Morawiecki chwalił się też, że w pewnych aspektach udało się odciążyć finansowo przedsiębiorców. Jako sukcesy rządu, które nazwał „pozytywnymi zmianami podatkowymi”, wymienił estoński CIT, czyli możliwość rozliczenia PIT-u w systemie ryczałtowym.

Oczywiście żadnym zaskoczeniem nie jest stwierdzenie, że pieniądze z tarczy antykryzysowej pochodzą z pieniędzy podatników. Zastanawiająca jest też taktyka zabierania przedsiębiorcom, aby później między nimi to rozdysponować. Szczególnie, że państwo ponosi po drodze dodatkowe koszty, m.in. urzędnicze.

Masaż leczniczy, terapia manualna
Masaż leczniczy, terapia manualna
39,99 zł
90 dni
do końca oferty!
Masaż leczniczy z konsultacją od 39,99 zł i więcej opcji w gabinecie Rehabilitacja Ewelina Zaremba

Twoja reakcja?

Super
Super
2
Ha ha
Ha ha
2
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
1
Zły
Zły
10

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz