Bayer Full ponad 20 lat zarabiał na cudzej piosence. Sąd wydał wyrok w tej sprawie.

Niekorzystny dla Bayer Fulla jest finał sprawy o prawa do piosenki „Tawerna »Pod Pijaną Zgrają«”. Sąd zdecydował, że zespół naruszył prawo, nie podając jego prawdziwego twórcy.
Sprawa toczyła się o prawa do piosenki „Tawerna »Pod Pijaną Zgrają«”. Jej autorem jest Grzegorz Bukała – twórca takich szlagierów jak „Monika – dziewczyna ratownika” czy „Córka rybaka”. Utwór zaś został okrzyknięty hitem turystycznym 1975 r.
– „To pierwsza piosenka, którą w życiu napisałem. Mam do niej ogromny sentyment. Od razu została wyróżniona i trafiła pod strzechy. Ludzie śpiewali „Tawernę” przy ogniskach. Grywaliśmy ją na koncertach nie za często i na żadnej z Wałowych płyt nie została zarejestrowana, gdyż uznałem, że nie mieści się w naszych klimatach” – tłumaczył „Gazecie Wyborczej” Bukała.
Pod koniec lat 80. Wały Jagiellońskie zawiesiły działalność, a Bukała wycofał się z branży muzycznej. Wrócił zmuszony do walki o swoje prawa.
W grudniu 2004 r. utwór do Stowarzyszenia Autorów ZAiKS zgłosił w imieniu Bukały zespół Zejman & Garkumpel – jego członkowie chcieli wykonać kawałek. Kompozytor – zrażony całą procedurą biurokratyczną – zgodził się na takie wyjście. Finalizacja wszystkich formalności zakończyła się sukcesem dwa miesiące później.
Cała sprawa nabrała tempa ok. dwóch lat temu. Znajomy Bukały udostępnił na Facebooku „Tawernę” w wykonaniu Bayer Fulla. Wszystko w ramach żartu, który nie okazał się jednak śmieszny. – „Wysłuchałem i wbiło mnie w fotel. Bo po pierwsze, w sposób istotny zmieniono linię melodyczną w zwrotce mojej piosenki. A po drugie, dowiedziałem się, że to jednak nie moja piosenka, tylko jakiejś tajemniczej postaci. Skąd mogłem wiedzieć, że Bayer Full podwędził mi piosenkę, skoro ten gatunek „sztuki” jest mi absolutnie obcy? Postanowiłem interweniować” – mówił Bukała. W informacji o kompozytorze podawano niejakiego B. Marcinkowicza, a potem – B. Marcinkiewicz.
W 2018 r. Bukała wysłał do Świerzyńskiego pismo z wezwaniem do zaprzestania naruszania praw autorskich, a także do wyjaśnień i zawarcia porozumienia. Ten jednak nie ustosunkował się do pisma. W związku z tym Bukała poszedł ze sprawą do Sądu Okręgowego w Płocku.
Sąd uznał, że to Bukała jest autorem „Tawerny” i potwierdził, że Bayer Full naruszył dobra osobiste i prawa autorskie. Taki wyrok nie powinien być jednak żadnym zaskoczeniem.
– „Pozwany przez długi okres 25 lat przypisywał innej osobie niż powód autorstwo piosenki „Tawerna »Pod Pijaną Zgrają«” i z tego tytułu uzyskiwał korzyści materialne i niematerialne (…) Niewątpliwie czerpał zyski ze swej działalności i ze sprzedaży obu płyt, a także kaset z nagraną piosenką powoda. Ich poziomu faktycznego nie sposób ustalić, należy jednak przyjąć, że były znaczne, bowiem nie jest tajemnicą wiadomość o bardzo dobrych dochodach muzyków rozrywkowych, zwłaszcza nurtu disco polo” – napisał w uzasadnieniu wyroku sąd.
Źródło: kultura.onet.pl
Twoja reakcja?





Zostaw swój komentarz