Home Kategorie Zwierzęta Turyści w Tatrach nie mają żadnych skrupułów. Konne zaprzęgi wypełnione po brzegi.

Turyści w Tatrach nie mają żadnych skrupułów. Konne zaprzęgi wypełnione po brzegi.

Turyści w Tatrach nie mają żadnych skrupułów. Konne zaprzęgi wypełnione po brzegi.

Gehenna tatrzańskich koni nadal trwa. Pomimo kampanii organizacji na rzecz ochrony praw zwierząt mówiących o niewyobrażalnym cierpieniu tych zwierząt, to turyści mają to gdzieś.

Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego informują o działaniach przeciwdziałających znęcaniu się nad zwierzętami, ale w dalszym ciągu zezwala na kursowanie konnych bryczek na trasie do Morskiego Oka czy w Dolinie Chochołowskiej. Czy dramat koni kiedyś się skończy?

Zakopane co roku przyciągają rzesze turystów, którzy chętnie korzystają z konnych dorożek. Tatry jednak nie są odpowiednim miejscem dla koni. Potwierdzają to choćby materiały wideo udostępnione przez Fundację Viva!, która nagłośniła kontrowersyjną sprawę wypadku konia w polskich górach.

Tam też latem w 2020 roku zwierzę ciągnęło dorożkę, gdy niespodziewanie padło na ziemię. Z relacji działaczy wynika, że zwierzę nie miało siły do kontynuowania kursu, jednak turyści rzekomo nie zeszli z bryczki. Czy od tamtego wstrząsającego zdarzenia zainteresowanie konnym transportem zmalało?

Niestety, nie ma większego niebezpieczeństwa niż ludzka bezmyślność. Świadczyć mogą o tym zdjęcia publikowane na mediach społecznościowych, którymi miłośnicy górskich wspinaczek dzielą się po tegorocznym urlopie spędzonym w Tatrach.  Widać na nich sporo osób, korzystających z końskich zaprzęgów.

Jak wynika z relacji jednego z naszych redaktorów, do sani ciągniętych przez konie nadal wsiadają turyści, a pojazdy niemal co chwilę prześlizgują się przez Dolinę Chochołowską. Niewykluczone, że niemalejąca popularność usług transportowych z użyciem koni może spowodować kolejny dramatyczny wypadek na trasie do Morskiego Oka czy w Dolinie Chochołowskiej.

Nadużycie koni przez fiakrów nie jest jednak jednorazowym przypadkiem. Zmuszanie do ciągnięcia ciężkich ładunków ponad siły, upadki i przemoc za niesubordynację to dla większości tamtejszych zwierząt przykra codzienność. Jak tłumaczy Anna Plaszczyk, fiakrzy od lat ignorują regulamin przewozów konnych, bo zyski są dla nich ważniejsze niż dobro zwierząt.

– “Od lat powtarzamy, że Tatry to nie jest miejsce dla koni” – podkreśla Anny Plaszczyk z Fundacji Viva!

– “Nawet na tak potencjalnie łatwej trasie i nawet przy tak niewielkim obciążeniu, w porównaniu do tego z Morskiego Oka, konie pracujące w niekorzystnych tatrzańskich warunkach, ulegają dramatycznym wypadkom, takim jak ten, o którym dowiedzieliśmy się właśnie od turystów wędrujących Doliną Chochołowską” – dodaje.

Trudna sytuacja tatrzańskich koni nie ulegnie zmianie dopóki Straż Parku i pracownicy terenowi obwodów ochronnych Morskie Oko i Łysa Polana, którzy sprawują bezpośredni nadzór nad przewozami konnymi, nie zaczną surowiej egzekwować łamania obowiązującego regulaminu, zaś turyści nie przestaną korzystać z nieetycznych usług transportowych.

– “Od lat aktywnie staramy się doprowadzić do sytuacji, w której transport konny nie będzie budził kontrowersji. Usiłujemy znaleźć kompromisowe rozwiązanie dla wszystkich zaangażowanych w to stron. Nie jest to łatwe, ponieważ stron broniących swoich interesów jest wiele” – wyjaśnia Tatrzański Park Narodowy w wydanym oświadczeniu po upadku konia w Dolinie Chochołowskiej.

„PiS zacznie się chybotać”, „będzie chaos”. Jasnowidz Jackowski przewiduje zmianę premiera.

Źródło: Świat Zwierząt

 

Kurs online: Trener Personalny MASTER z MEN
Kurs online: Trener Personalny MASTER z MEN
49,99 zł
63 dni
do końca oferty!
Kurs online: Trener personalny (49,99 zł) lub Master Personal Trainer (59,99 zł) z MEN w Akademii Dietetycznie Poprawni

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
0
Zły
Zły
0

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz