Home Kategorie Zdrowie Kolejna pandemia, ale tym razem bakteryjna? COVID-19 był straszny? Zobacz, co będzie z AMR…

Kolejna pandemia, ale tym razem bakteryjna? COVID-19 był straszny? Zobacz, co będzie z AMR…

Kolejna pandemia, ale tym razem bakteryjna? COVID-19 był straszny? Zobacz, co będzie z AMR…

O tym, że koronawirusy są tykającą bombą, która w końcu wybuchnie naukowcy mówili od dawana. Mieli rację. Ich scenariusz spełnił się, a cały świat walczy obecnie z pandemią COVID-19.

Przyczyną kolejnej pandemii ma być zjawisko uodparniania się bakterii na antybiotyki. Dlaczego tak się dzieje? Wszystko przez nadmierne zażywanie antybiotyków, które stymuluje rozwój takich szczepów bakterii, które nie dadzą pokonać się lekom. Nadmierne spożywanie jest z kolei efektem ubocznym organizacji służby zdrowia oraz pandemii koronawirusa.

Systemy ochrony zdrowia, szczególnie w krajach rozwiniętych, są skonstruowane tak, aby wielka podaż lekarstw pokrywała się z popytem. Ten z kolei może być napędzany wskazaniami lekarzy. Kiedy przepisują oni dużo recept, koło się zamyka. Na rynku pojawia się coraz więcej leków, które są często przepisywane, aby na końcu apteki nie nadążały z dostawami, bo ludzie masowo i w sposób nieuzasadniony sięgają po nie.

Problemem masowego i złego stosowania antybiotyków zajął się The Guardian. Alarmuje, że taka sytuacja prowadzi do kolejnej, tym razem bakteryjnej pandemii. Jest ona o tyle prawdopodobna, że spożycie antybiotyków w dobie światowej epidemii SARS-CoV-2 drastycznie się zwiększyło. The Guardian podkreśla, że nie każdy przypadek COVID-19 powinien być leczony antybiotykiem. Niestety służby medyczne w obawie przed oskarżeniami o brak radykalnych lub prewencyjnych działań, nie ryzykują odstawieniem antybiotyków nawet wtedy, gdy nie są one wskazane w leczeniu.

Jak podkreśla The Guardian, nie powinniśmy koncentrować całej naszej uwagi tylko na koronawirusie. Naukowcy od dawna ostrzegają o kolejnym niepokojącym zjawisku. Chodzi o uodparnianie się bakterii na dostępne antybiotyki.

Koronawirus tylko zwiększył to zagrożenie. Stało się tak m.in. dlatego, że szpitale w mniejszym stopniu są w stanie trzymać się protokołów sanitarnych. Mimo iż antybiotyki nie działają na wirusy, są badania, które stwierdzają, iż w wielu krajach przepisuje się je nawet 70% pacjentów covidowych. To według naukowców za dużo. Ciężkie przypadki koronawirusa mogą powodować współwystąpienie infekcji bakteryjnych, które należy leczyć antybiotykami, ale to jedynie ok. 10% przypadków zakażeń.

Zjawisko niewłaściwego przepisywania antybiotyków nasila się też przez to, iż medycyna pierwszego kontaktu przeniosła się w dużej mierze do sieci. W takich warunkach lekarze są bardziej skłonni przepisywać lekarstwa bez podstaw, na tzw. wszelki wypadek.

Jest to wyjątkowo niepokojące zjawisko. Skuteczne antybiotyki są bowiem ważne dla naszego systemu opieki zdrowotnej. Bez nich „wracamy do XVIII wieku i odpiłowywania piłą nóg, aby gangrena nie rozeszła się z zainfekowanego regionu po całym organizmie”.

Tymczasem naukowcy obserwują bardzo niepokojące szczepy bakterii odporne na jakiekolwiek antybiotyki. The Guarduan podaje tutaj przykład sepsy u noworodków w południowej Azji. Istnieją obawy, że śmiertelność wśród nowo narodzonych dzieci wzrośnie do dawno nieobserwowanych poziomów. W Polsce pojawiła się z kolei New Dehli, superbakteria odporna na antybiotyki.

Jak zauważa cytowana przez „The Guardiana” Sally Davies, specjalny przedstawiciel Wielkiej Brytanii ds. AMR (odporność na antybiotyki), koronawirus jest jak homar wrzucony do wrzącej wody. Robi dużo hałasu, ale to szybko się kończy. AMR to z kolei homar wrzucony do gotowania w zimnej wodzie, który nagrzewa się tak powoli, że praktycznie w ogóle tego procesu nie widać.

Epidemia ta będzie się rozprzestrzeniać o wiele wolniej niż COVID-19, bo taka jest specyfikacja infekcji bakteryjnych. Jednak gdy już odporność na antybiotyki zakorzeni się na dobre, będziemy mieli plagę chronicznych infekcji, o wiele krótszą średnią długość życia i stracimy niemal wszystkie osiągnięcia współczesnej medycyny.

Co możemy zrobić, aby nie przyczyniać się do epidemii odporności bakterii na antybiotyki? Antybiotyki należy stosować wyłącznie na podstawie recepty, nie używać pozostałości po poprzednim leczeniu, ani antybiotyków kupionych bez recepty. Przepisany przez lekarza lek należy stosować dokładnie według zaleceń i nie przerywać terapii, gdy poczuliśmy się lepiej. Przerwanie leczenia antybiotykiem ułatwia bakteriom uodpornienie się. Tak, jak inne leki, antybiotyki należy wyrzucać wyłącznie do specjalnych pojemników, które znajdziemy m.in. w aptekach.

Sensacyjne doniesienia z Chin. Koronawirus nie pochodzi z Wuhan!

Źródło: The Guardian

eKurs: instruktor jogi
eKurs: instruktor jogi
69,00 zł
Oferta zakończona!
Kurs online: Instruktor jogi za 69 zł w Akademio

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
2
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
0
Zły
Zły
0

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz