Home Kategorie Ludzie Tak ochraniana jest córka prezydenta. Specjalista łapie się za głowę: „Boję się o Kingę Dudę”.

Tak ochraniana jest córka prezydenta. Specjalista łapie się za głowę: „Boję się o Kingę Dudę”.

Ochroniarz nie powinien spuszczać jej z wzroku, a zamiast tego wozi ją niczym taksówkarz. Szef ochrony prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego jest w szoku, gdy widzi, jak ochraniana jest córka prezydenta Dudy.

Poniedziałek godzina 9:00. Pod jedną z kancelarii adwokackich podjeżdża czarny Volkswagen. Po chwili mężczyzna z kaburą przy pasie wysiada z pojazdu i otwiera drzwi pasażerce. Ochroniarz odprowadza Kingę Dudę wzrokiem, patrzy, jak idzie do pracy, a później wsiada do auta i… odjeżdża. Przez następnych kilka godzin córka prezydenta nie ma przy sobie ochrony.

Czarna limuzyna i uzbrojony ochroniarz SOP. Na pierwszy rzut oka wygląda to profesjonalnie, ale ekspert sądzi, że to jakieś nieporozumienie.

– „To niebezpieczna niekonsekwencja ochrony!” – alarmuje Jerzy Dziewulski, szef ochrony prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Dodaje, że ochrona Kingi Dudy powinna być szczelna. – „To nie powinna być część systemu polegająca na tym, że ktoś kogoś podwozi. To wówczas rodzaj pseudoochrony. Z drugiej strony zawsze przyjemnie jest podjechać do miejsca pracy elegancką limuzyną” – mówi były antyterrorysta.

O komentarz Fakt poprosił służbę, ale ta odmówiła wyjaśnień, zasłaniając się tajemnicą.

Jak mówi Jerzy Drzewulski, szef ochrony Aleksandra Kwaśniewskiego, jego córka Aleksandra z dużym dystansem i niechęcią podchodziła do obstawy.

– „Prosiła ojca, by nie dawać przysługującej jej ochrony. Zastosowano więc wobec niej ogólny nadzór nad środowiskiem studenckim, w którym studiowała” – opowiada Dziewulski.

Współpracownik byłego prezydenta zastrzega, że nie była to szczelna ochrona, ale też nie było to podwożenie do pracy czy na prywatne aktywności.

Rodzina byłego prezydenta Komorowskiego nie pojawiła się na oficjalnych uroczystościach wraz z prezydentem. Okazuje się też, że bliscy prezydenta nie korzystali z przywileju, jakim jest ochrona BOR. Jak mówi prof. Tomasz Nałęcz, szef doradców prezydenta Bronisława Komorowskiego, dzieci ówczesnej głowy państwa nie chciały, aby za ich plecami stał uzbrojony ochroniarz.

– „Prowadziły własne życie. Zależało im na prywatności, dlatego nie stosowano tego rozwiązania” – zdradził Faktowi Nałęcz.

Przerażająca prognoza WHO. To schorzenie dotknie 2,5 miliarda ludzi.

Źródło: fakt.pl

Lot widokowy szybowcem
Lot widokowy szybowcem
149,99 zł
288 dni
do końca oferty!
Lot widokowy szybowcem za wyciągarką za 149,99 zł z Aeroklubem Rybnickiego Okręgu Węglowego w Rybniku

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
0
Zły
Zły
0

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz