Home Kategorie Poruszające Skatowana przez rodziców 3-letnia Zuzia walczy o życie. Opieka społeczna nie zauważyła nic niepokojącego.

Skatowana przez rodziców 3-letnia Zuzia walczy o życie. Opieka społeczna nie zauważyła nic niepokojącego.

Skatowana przez rodziców 3-letnia Zuzia walczy o życie. Opieka społeczna nie zauważyła nic niepokojącego.

3-letnia Zuzia z Torunia jest w stanie krytycznym po tym, jak pobili ją rodzice. Sylwia M. i Przemysław O. od dawna mają spore problemy. Matka była częściowo ubezwłasnowolniona, rodzina ma kuratora oraz asystenta z MOPR.

Oprócz tego Sylwii M. odebrano już w przeszłości dzieci, ale wróciły do niej i były świadkami znęcania się nad Zuzią. Para oprócz tego zalegała kilka tysięcy złotych za czynsz. Opieka społeczna nie dopatrzyła się jednak niczego złego…

– „Nie było oznak stosowania przemocy” – powiedziała “Gazecie Pomorskiej” rzeczniczka MOPR w Toruniu.

Tymczasem 3-letnia Zuzia, którą rodzice katowali za zamkniętymi drzwiami, jest w ciężkim stanie, w śpiączce. Lekarze nie rokują dobrze…

Zuzia przeżyła prawdziwy koszmar. Gazeta Pomorska wylicza za prokuraturą, że rodzice zadali dziecku urazy w okolice głowy, skutkujące zmianami w obrębie mózgowia oraz masywnym obrzękiem mózgu. Nad dzieckiem znęcano się od wielu miesięcy. Całe jego ciało pokryte było siniakami. Wcześniej Zuzia miała też złamaną kość prawej ręki. Rodzice jednak nie zapewnili jej pomocy lekarza.

– „Dziecko jest w stanie ciężkim, w śpiączce. Traw walka o jego życie” – przekazał gazecie prokurator Andrzej Kukawski.

Kiedy lekarze zobaczyli w jakim stanie jest 3-latka, poinformowali prokuraturę. Rodzicom postawiono zarzut usiłowania zabójstwa, znęcania się ze szczególnym okrucieństwem i spowodowania ciężkich uszkodzeń ciała. Rodziców aresztowano.

23-letnia Sylwia M. i 32-letni Przemysław O. bili swoje dziecko w jednym z mieszkań na starówce. Często się przeprowadzali, co mogło uśpić czujność służb socjalnych. Według śledczych, bili 3-letnią Zuzię co najmniej od kwietnia do końca maja tego roku. Dziecko trafiło do szpitala 28 maja.

Prokurator uwzględnił też ciężkie pobicie dziewczynki, które miało miejsce 28 maja. Zarzuty przedstawione opiekunom dotyczą też wcześniejszego stosowania przemocy. Lekarze zauważyli siniaki i ślady, które musiały być pozostawione na ciele 3-latki wcześniej. Zdaje się, że dziecko bili otwartą dłonią po całym ciele, ale też używali przedmiotów.

Zuzia walczy o życie, jest w śpiączce farmakologicznej, w stanie, który nie daje dużych nadziei.

– „Stan dziecka jest krytyczny. Rokowania są złe. Jesteśmy przygotowani na najgorsze” – mówi “Gazecie Pomorskiej” dr Janusz Mielcarek, rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu.

Dziecko nadal jest nieprzytomne, nie oddycha samodzielnie, jest pod respiratorem na oddziale intensywnej terapii szpitala dziecięcego.

Dziennikarze potwierdzili, że Sylwia M. i Przemysław O. mieli kuratora. Kobieta ma dwójkę innych dzieci, a obecnie jest w ciąży z czwartym. Urodziła też bliźnięta, które zmarły.

– “Sama jest osobą wymagającą pomocy – była częściowo ubezwłasnowolniona przez matkę z uwagi na deficyty psychiczne. To właśnie powód, dla którego Sylwii M. – decyzją sądu – trójkę dzieci odebrano i umieszczono w rodzinie zastępczej. Rodzina znalazła się pod nadzorem kuratora sądowego. Najwyraźniej w jego ocenie sytuacja uległa poprawie, bo w lutym br. troje dzieci wróciło pod skrzydła Sylwii M. i Przemysława O.” – informuje “Gazeta Pomorska”.

Asystent rodziny przy MOPR w Toruniu podobno nie zauważył nic niepokojącego.

– „Wielokrotnie odwiedzał tę rodzinę. Współpracował aktywnie z kuratorem sądowym. Naprawdę, nic nie zapowiadało tam tragedii. Nie było oznak stosowania przemocy. Więcej, nie było wskazań ku temu, by zarzucać matce brak opiekuńczości, miłości wobec dzieci. Nie było oznak tego, by mogło tam dochodzić do agresji czy wręcz znęcania się nad dzieckiem, dziećmi” – mówi “Gazecie Pomorskiej” Bożena Miler, rzeczniczka MOPR w Toruniu.

Ojciec dzieci w przeszłości był w więzieniu. Rodzina często zmieniała miejsce zamieszkania. W poprzednich mieszkaniach też mieli problemy. Jak mówi właścicielka jednego z mieszkań, Sylwia M. i Przemysław O. zniszczyli je, a dodatkowo zalegają jej 5000 zł za opłaty. O znęcaniu się nad dzieckiem podobno nie wiedziała.

Nieprawdopodobne odkrycie w jaskini niedaleko Ojcowa. Odnaleziono szczątki 12-latki.

Źródło: Gazeta Pomorska

Kurs online na kosmetyczkę z cert.
Kurs online na kosmetyczkę z cert.
69,00 zł
60 dni
do końca oferty!
Kurs online na kosmetyczkę z certyfikatami za 69 zł w Kar-Group

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
2
Zły
Zły
0

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz