Home Kategorie Poruszające Tajemnicza śmierć pod Białymstokiem. Lekarzowi pękło serce, gdy zmarła jego ukochana. Bliscy nadal są w szoku…

Tajemnicza śmierć pod Białymstokiem. Lekarzowi pękło serce, gdy zmarła jego ukochana. Bliscy nadal są w szoku…

Nie żyje profesor nauk medycznych Tadeusz Łapiński i jego żona dr Małgorzata Michalewicz. Oboje pracowali w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku. Para zginęła tragicznie w przydomowym basenie.

Rodzina przed pogrzebem Łapińskiego i jego żony poprosiła ich przyjaciół, znajomych i studentów o nieprzynoszenie kwiatów na pogrzeb. W zamian za to żałobnicy mieli wpłacać datki na rzecz Fundacji Proroka Eliasza z Michałowa, która zajmuje się starszymi i śmiertelnie chorymi ludźmi na Podlasiu. Fundacja buduje teraz hospicjum, gdzie będzie mogła przyjmować swoich podopiecznych.

Zwłoki małżeństwa odnaleziono w środę wieczorem. Tamtego dnia prof. Łapiński odbywał dyżur w szpitalu. Mężczyzna przez kilka godzin nie mógł skontaktować się z żoną, która była w ich domu w Zajeziercach, koło Białegostoku. Zaniepokojony mąż pojechał do domu, aby sprawdzić, co się stało.

Gdy wszedł na posesję, zobaczył żonę w basenie. Ta nie dawała oznak życia. Profesor zadzwonił do Centrum Powiadamiania Ratunkowego i rzucił się na pomoc kobiecie. Niestety, sam również stracił życie. Gdy na miejscu pojawiło się pogotowie, stwierdzono zgon małżeństwa. Śledztwo prowadzi teraz prokuratura. Na razie nie wyklucza się udziału osób trzecich. Jest też podejrzenie porażenia prądem, które było jedną z pierwszych hipotez postawionych w śledztwie.

Profesor wzywając pomoc brzmiał bardzo dramatycznie.

– „Ratuję żonę topiącą się w basenie” – miał powiedzieć prof. Tadeusz Łapiński.

Połączenie przerwało się, gdyż mężczyzna prawdopodobnie miał zawał. Ratownicy zdołali namierzyć jego telefon. Gdy dotarli na miejsce, ciało profesora leżało na ciele żony. Zgon nastąpiło około 20:30.

Małżeństwo ostatnie 23 lata pracowało razem w klinice chorób zakaźnych. W ostatnim czasie bohatersko walczyli z pandemią koronawirusa.

– „W ostatnim czasie byli bardzo zaangażowani w leczenie pacjentów covidowych. Cały czas na pierwszej linii, zawsze oddani pacjentom. Cały szpital po nich płacze” – mówi cytowana Katarzyna Malinowska-Olczyk, rzecznik prasowa Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego. – „Pan profesor był bardzo empatyczny z olbrzymią wiedzą praktyczną. Pani doktor jako pierwsza z pielęgniarek zrobiła doktorat. Ich śmierć to olbrzymia strata dla naszego szpitala i całego środowiska akademickiego.”

– „W Zmarłym żegnamy wspaniałego człowieka, szanowanego nauczyciela akademickiego, wychowawcę młodzieży” – napisał w ostatnim pożegnaniu prof. dr hab. Adam Krętowski, rektor Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Kondolencje złożył też marszałek województwa podlaskiego Artur Kosicki, który był pacjentem profesora Łapińskiego.

– „Ze smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci prof. Tadeusza Łapińskiego i jego żony. Uniwersytecki Szpital Kliniczny, a przede wszystkim pacjenci stracili wybitnego specjalistę chorób zakaźnych, który pomógł tak wielu osobom, w tym również mnie. Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie” – napisał na Facebooku.

Prof. Tadeusz Łapiński był pracownikiem Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii, lekarzem, nauczycielem akademickim, absolwentem Wydziału Lekarskiego UMB. Cztery razy odbierał Nagrodę Zespołową Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej.

Dr Małgorzata Michalewicz była pielęgniarką w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Klinice Chorób Zakaźnych i Hepatologii oraz przedstawicielką Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Była jedną z pierwszych pielęgniarek w Białymstoku, które otrzymały tytuł doktorski.

Marcin Gliński/Polskie Radio Białystok
Facebook

Tragedia w Pruszkowie. Chcieli tylko lepszego życia, spotkała ich śmierć. Nie żyje 16-latek i jego matka.

Spa i Wellness dla dwojga
Spa i Wellness dla dwojga
299,99 zł
550,00 zł
60 dni
do końca oferty!
Day spa dla dwojga za 299,99 zł w Hotelu Zimnik

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
0
Zły
Zły
0

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz