Home Kategorie Porady „Wiecie, że zmarła cała rodzina?”. Poszedł tropem najstraszniejszej historii antyszczepionkowców.

„Wiecie, że zmarła cała rodzina?”. Poszedł tropem najstraszniejszej historii antyszczepionkowców.

„Wiecie, że zmarła cała rodzina?”. Poszedł tropem najstraszniejszej historii antyszczepionkowców.

We wsi w Bieszczadach po szczepieniu miała umrzeć cała 4-osobowa rodzina, a także pan Eugeniusz z sąsiedniej miejscowości. Gdy to się rozeszło, ludzie masowo zaczęli odchodzić od szczepień.

– „Nie opublikuję tu zdjęcia z potwierdzeniem szczepienia” – ogłosił na Facebooku Radek, historyk z Mazowsza.

– „Było to w chwili, kiedy dziesiątki jego znajomych szczerzyło w social mediach zęby, pokazując nakłute ramię albo papierek z datą podania dawki szczepionki. On tego nie zrobi, bo przecież „ludzie umierają po szczepionkach” – dodał.

Taka tragedia i cisza w mediach? Koronasceptyk łatwo to wyjaśni – dziennikarze głównych mediów mają nałożoną cenzurę. Innymi słowy nie mogą pytać o takie sprawy, prawda?

– „Nie pozwolą ci opublikować” – nie dowierza pan Radek, gdy pyta się go o wieś, w której ludzie podobno umierali po szczepionkach.

– „To opowiedział mi znajomy aktor, pochodzi stamtąd” – wyjaśnia.

– „Tak, informacja jest pewna. Zmarł jeden starszy pan i cała rodzina w drugiej wsi. Trzeba to opisać. Rodziny tych zmarłych pewnie uda się namówić na wypowiedź” – dodaje pewien znany aktor.

Jak mówi osoba, analizująca ten temat:

– „Sięgnąłem do oficjalnego raportu o niepożądanych odczynach poszczepiennych. Historia po raz pierwszy przestaje się „potwierdzać”. Raport wymienia trzy zgony po szczepieniach na terenie Podkarpacia. Każdy w innym powiecie. A tu miało być pięć, z czego aż cztery w jednej wsi.” – stwierdził.

– „Dla antyszczepionkowców taki raport to żaden dowód. Twierdzą, że w rzekomym spisku producentów szczepionek biorą udział lekarze i inni medycy. Ci, którzy kwalifikują pacjentów do szczepień to przecież „akwizytorzy bigpharmy”. A przecież tacy nie wpiszą do oficjalnych raportów, że pacjent umarł tuż po „szczypawce”. Bo to tak, jakby donieśli na samych siebie, że popełnili błąd podczas badania przed szczepieniem” – dodaje.

– „Wreszcie aktor oddzwania, przepraszając, że z rodzinami nie da się skontaktować. Zarzeka się, że szwagierka wszystko potwierdziła. Podaje szczegóły z nazwiskami. Rodzina, która zmarła po szczepieniu mieszkała w miejscowości P. Z kolei pan Eugeniusz, który zmarł tuż po drugiej dawce szczepienia, pochodził z D.” – stwierdza Tomasz Molga.

– „Umarli po szczepieniach? A w życiu! U nas kilka tragedii było, ale to w czasie epidemii, zanim jeszcze ogłoszono szczepienia” – zapewnia pani Franciszka. Jest zdziwiona, gdyż w takiej wsi, powinno się to szybko rozejść.

Z kolei pan Dariusz, sołtys wsi D. zapewnia, że wie, o kogo chodzi.

– „Tyle że Eugeniusz miał zaawansowanego raka. Owszem zmarł jakoś w maju, ale wykończył go nowotwór. Od drugiej dawki minął chyba z miesiąc” – wyjaśnia i prosi, autora reportażu:

– „Niech pan nie podaje nazwy miejscowości. Cała Polska będzie się z nas śmiać. U nas ludzie się szczepią, nie trzeba mieszać im w głowach” –

– „To bzdura. Zaszczepiliśmy 10 tys. osób w okolicy. Młodych, rodziców, dziadków. Wszyscy żyją. Najgroźniejsze, co się wydarzyło, to omdlenie na widok igły” – mówi WP Beata Motyka, koordynatorka z punktu szczepień w Jarosławiu. Innymi słowy, wiele osób uważa, że to plotka, którą ktoś puścił.

– „Za takie gadanie powinien być konkretny paragraf i kara” – wzdycha Aleksander Nurek, ratownik medyczny z Rzeszowa. Też słyszał tą historię.

Właśnie był w jednej ze wsi, a do szczepienia ustawił się ogonek chętnych – ampułka szczepionki otwarta, sprzęt rozłożony, papiery na stole rozłożone. Wtedy pojawił się jaki starszy mężczyzna, który wspomniał tą historię.

– „No i czterech pacjentów z kolejki obróciło się na pięcie i tyle ich widziałem” – relacjonuje wzburzony ratownik.

– „I pytam tego pana, po co w takim razie przychodził na szczepienia? Są przecież dobrowolne i nikt nikogo nie zmusza. Odparł, że chciał ratować innych” – wzdycha Nurek.

Po co Aleksander Nurek jeździ po wsiach? Na początku maja minister zdrowia Adam Niedzielski prosił o lekarzy mobilizację medyków w dotarciu do grupy Polaków, która waha się w sprawie szczepień. Chodzi tutaj mianowicie o starsze osoby, które mimo skierowania, nie skorzystały ze szczepienia.

Organizatorzy szczepień na Podkarpaciu już wiele tygodni wcześniej spodziewali się, że na pewnym etapie zderzą się ze ścianą ludzkich wątpliwości. W końcu ze szczepieniami trzeba dotrzeć do mniejszych miejscowości.

Ratownik codziennie dostaje listę osób, które zadzwoniły na infolinię punktu szczepień w Rzeszowie, prosząc o szczepienie. Ze względu na wiek, chorobę, opiekę nad bliskimi osobami, brak samochodu itd. nie są w stanie dostać się do punktu szczepień, więc trzeba im pomóc.

– „Praca w terenie to także przekonywanie i uświadamianie ludziom, że szczepienia są bezpieczne. Nie są „eksperymentem medycznym”, jak mówią ich przeciwnicy. Niektóre osoby, by podjąć decyzję, potrzebują spojrzeć w oczy człowiekowi. Ulotki, plakaty nie mają znaczenia” – uważa ratownik.

– „Szczepieniom nie sprzyja mający duży autorytet Kościół, a jego nieszczęsne stanowisko w sprawie etyczności szczepień pogłębiło tylko wątpliwości. W mediach społecznościowych szaleje ruch antyszczepionkowy. Przyznaję ze wstydem, że jest on podsycany kuriozalnymi, idącymi pod prąd wiedzy i nauki wypowiedziami pojedynczych lekarzy” – alarmował profesor Filipiak.

Dotychczas około połowa z uprawnionych 34,9 mln Polaków skorzystała ze szczepień przeciwko COVID-19. Ci najbardziej zmotywowani już się zaszczepili albo czekają na termin szczepienia. Jednakże przez takie właśnie historie, blisko 25% Polaków nie chce się szczepić.

– „Jako eksperci popełniliśmy duży błąd, zakładając, że jakość informacji o śmiertelnej chorobie COVID-19 i korzyściach ze szczepień wystarczy, aby przekonać osoby wahające się. Tymczasem postawy antyszczepionkowe są silnie związane z emocjami i brakiem zaufania do instytucji. Postawa antyszczepionkowa jest atrakcyjna dla grupy osób, ponieważ pozwala sprzeciwić się systemowi, rzekomemu opresyjnemu państwu, którego nakazy trzeba łamać. Nie ma tu znaczenia poziom wykształcenia czy poglądy polityczne danej osoby” – komentuje dr Karolina Zioło-Pużuk.

Wojna między szczepieniami a antyszczepionkowcami trwa, a jej największą bronią jest dezinformacja. To właśnie ona, a nie odczyny odszczepienne etc. doprowadzi do śmierci dużej ilości ludzi. Miejcie to proszę na uwadze, zanim zdecydujecie się na podjęcie decyzji czy szczepić się, czy też nie.

Rząd wprowadzi obostrzenia dla niezaszczepionych? „Ostrzegaliśmy, trzeba się przyzwyczaić”.

Źródło: wiadomosci.wp.pl

Mokotów: depilacja laserowa
Mokotów: depilacja laserowa
39,99 zł
90 dni
do końca oferty!
Depilacja laserowa od 39,99 zł w Lux Beauty

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
1
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
2
Zły
Zły
0

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz