Home Kategorie Ludzie Filip Chajzer w mocnych słowach o swojej depresji i utracie syna. “Marzyłem, żeby mnie nie było”

Filip Chajzer w mocnych słowach o swojej depresji i utracie syna. “Marzyłem, żeby mnie nie było”

Filip Chajzer w mocnych słowach o swojej depresji i utracie syna. “Marzyłem, żeby mnie nie było”

Filip Chajzer jakiś czas temu zdradził w mediach, że zmaga się z depresją. Dziennikarz ponownie otworzył się w tym temacie i opowiedział wyjątkowo smutną historię, związaną z utratą syna.

Filip Chajzer kilka tygodni temu otworzył się przed swoimi fanami i opowiedział o depresji. Temat ten jest niezwykle trudny, dla popularnej gwiazdy.

– “Musiałem wychodzić do ludzi, uśmiechać się, prowadząc program. Dla mnie bycie »pro« w pracy jest bardzo ważne. Na szczęście moją partnerką w programie jest Małgosia Ohme, która jest psychologiem. Wiedziała doskonale, o co chodzi. Była buforem między mną a tym, co w danym momencie było mi niepotrzebne. Dbała o to, by wokół mnie nie było za dużo ludzi, żebym miał spokój” – powiedział Filip Chajzer w rozmowie z “Vivą!”.

– “Paradoksalnie pandemia, która dla wielu ludzi stała się przyczyną depresji, mnie uratowała. Wybuchła wtedy, kiedy miałem swój najgorszy czas. Bałem się wyjść z domu, bałem się ludzi. Maseczka stała się moją czapką niewidką. Zakładałem ją, czapkę z daszkiem, okulary przeciwsłoneczne i byłem niewidoczny. Ja wtedy w środku… nie żyłem” – powiedział Chajzer. Depresja sprawiła, że dla Filipa nic nie miało znaczenia.

– “Byłem jak zahibernowany. To chyba najlepsze słowo. Nic nie miało dla mnie znaczenia” – wyznał w rozmowie z magazynem.

W wywiadzie nie zabrakło też wspomnień dotyczących tragedii z 2015 roku. To właśnie wtedy syn Filipa, zginął w wypadku samochodowym.

Myślisz o nieprzepracowanej traumie? To jest możliwe. Myślę, że psychologowie albo psychiatrzy mogliby powiedzieć to samo. Opowiem ci, jak to jest. Może się wydawać, że traumatyczne przeżycie udało ci się przepracować, przerobić, dojść do siebie i wypłynąć na powierzchnię. A jednak masz to wszystko w tyle głowy. Zawsze! W każdej minucie życia, 24 godziny na dobę. Nie zapominasz ani na sekundę. Ja tak mam. A potem staje się coś takiego, przez co ta tragedia wraca do ciebie ze zdwojoną siłą. Dostajesz podwójny strzał. Ja dostałem” – stwierdził Chajzer.

–  “Punktami zwrotnymi w mojej chorobie były dwie rzeczy, które się wydarzyły jesienią 2020 r. Pierwszym była choroba taty. Cudem zdiagnozowano u niego nowotwór. Kazałem mu iść na badania. Od kilku lat przypominam na Facebooku i Instagramie, że faceci muszą się badać, więc pomyślałem – muszę też zmobilizować tatę. I bang! Trafiony zatopiony! Na szczęście chorobę wykryto na bardzo wczesnym etapie, to był cud. Ojciec przeszedł operację i wszystko jest dobrze. Jest zdrowy. Drugim były moje 36. urodziny. Niby nic nadzwyczajnego, ale dla mnie to święto zawsze było bardzo istotne, spędzane w gronie rodziny, przyjaciół, znajomych. W sumie przez kilka dni w moim dość zamkniętym życiu pojawiło się kilkadziesiąt osób, które chciały być ze mną. Życzliwi, wspaniali ludzie. Dla nich byłem ważny. Dlaczego więc nie byłem ważny sam dla siebie? To pytanie trzeba było sobie zadać” – powiedział. To naprawdę smutna, chwytająca za serce historia.

To już rok odkąd mąż kolumbijskiej modelki urodził dziecko. Jak teraz żyją?

Źródło: Radio Zet

 

.

 

“Ale gdy człowiek choruje na depresję, to tego kompletnie nie widzi. Ja leżałem, patrzyłem w sufit i marzyłem, żeby mnie nie było. Po prostu. Moim największym marzeniem był wtedy… brak mnie. Nie myślałem racjonalnie” – podkreślił.

 

Serwis klimatyzacji
Serwis klimatyzacji
19,99 zł
180 dni
do końca oferty!
Ozonowe klimatyzacji od 19,99 zł lub serwis klimatyzacji z napełnieniem czynnika od 59,99 zł w CarCar Service

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
0
Zły
Zły
0

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz