Home Kategorie Ludzie Ewa Błaszczyk o ostatnich słowach córki przed śpiączką. „Później już nigdy nic nie powiedziała”

Ewa Błaszczyk o ostatnich słowach córki przed śpiączką. „Później już nigdy nic nie powiedziała”

Ewa Błaszczyk o ostatnich słowach córki przed śpiączką. „Później już nigdy nic nie powiedziała”

Ewa Błaszczyk od ponad 20 lat opiekuje się córką. Nieszczęśliwy wypadek sprawił, że Aleksandra Janczarska przebywa w śpiączce. Aktora dokładnie opowiedziała o tej sytuacji w jednym z wywiadów.

Ewa Błaszczyk jest nie tylko cenioną aktorką, ale także aktywistką, która działa na rzecz osób chorych. Założyła fundację „Akogo?” oraz przyczyniła się do powstania kliniki „Budzik”, której celem jest pomóc dzieciom, po ciężkim uszkodzeniu mózgu.

Na początku 2 lutego 2000 r. zmarł mąż Ewy Błaszczyk, Jacek Janczarski. Kilka miesięcy po śmierci pisarza w życiu aktorki doszło do kolejnej tragedii. Córka Ewy Błaszyk – Ola, zachłysnęła się tabletką, co doprowadziło do obrzęku mózgu i śpiączki.

Aleksandra Janczarska od ponad 21 lat przebywa w śpiączce, a jej mama wciąż stara się ją wybudzić. Kilka lat temu dziewczyna przeszła udany zabieg polegający na wszczepieniu stymulatora mózgu. Ewa nadal opiekuje się córką mimo że nie zanosi się na to, żeby coś miało się zmienić.

Ewa Błaszczyk w 2018 r. była gościem Krzysztofa Ibisza w programie „Demakijaż”. Właśnie wtedy, został poruszony ten niewygodny i smutny dla niej wątek.

– „Jak lekarze sprawdzali, jak jest z tym obrzękiem mózgu, to Ola wtedy krzyczała „Mama!”, ale później już nigdy nic nie powiedziała” – mówiła.

W 2005 r. Ewa Błaszczyk zdobyła się na udzielenie długiego wywiadu w książce „Wejść tam nie można”. Wtedy to dokładnie opisała sam wypadek swojej córki.

– „W sobotę 13 maja miały być imieniny dziewczynek. Postanowiłyśmy urządzić garden party dla dzieci. Ponieważ trochę się przeziębiły, dostały do połknięcia tabletki. I Mania i Ola były bardzo podekscytowane, prosiły, żebym zadzwoniła do jeszcze jednej koleżanki. Chwyciłam za telefon, połączyłam się, a Ola podeszła do mnie i mówi »Ale jeszcze mamy taką jedną sprawę… Czy potem, już po wszystkim, w niedzielę, pójdziemy tylko z tobą do McDonalda?«. »No pewnie« – ja na to” – wspominała aktorka.

– „Zapamiętałam ostatnią scenę z Olą, która mruży oczy z zachwytu i woła »Mamcik! Ty jesteś wspaniała!«, i odchodzi na pierwszy z brzegu fotel w salonie. Tam odbiera od niani pigułkę. Nie rozgniecioną. W tym domu nie łyka się nierozgniecionych tabletek” – tłumaczy.

– „Połknęła. Pigułka stanęła jej w gardle. Chciała ją popić ice tea, którą miała w ręku. (Ja ciągle rozmawiałam przez telefon z mamą Asi). Pobiegła do kuchni, żeby przepchać tabletkę chlebem. Zaczęła się krztusić. Krzyki, histeria. (Rzuciłam telefon na podłogę. Nie rozłączyłam się). Przewracanie do góry nogami. Bicie w plecy. Wyszłyśmy na ganek. Zaczęła śnieć wokół ust. Któraś krzyknęła »Karetka!«. Że nie damy rady. Nie wiem co. Chyba bez żadnych słów. Wyskoczyłam na ulicę. Nie wzięłam samochodu, kluczyków. Było za późno. Stanęłam przed nadjeżdżającym autem. Zatrzyma się? Przejedzie mnie? Zatrzymał się. Ola doszła do furtki o własnych siłach. Tam straciła przytomność” – opowiadała Ewa Błaszczyk.

– „Nie lubię wracać do zdjęć i wspólnych dawnych filmów. Trzymam je w szufladzie. Ale na ścianach wiszą dawne prace Oli i Mani oraz ich wczesne fotografie. Taka jest moja codzienność. Głos Jacka nagrany na automatycznej sekretarce nie przeszkadza mi w otwarty sposób dalej żyć” – mówiła w 2010 r.

Źródło: Onet

Ogromna awaria w dużym banku. Lepiej sprawdźcie swoje konta! Ludzie płacili kartą, a pobierana była 100 razy większa kwota!

Źródło: Onet

 

Odbitki zdjęć: nawet 500 sztuk
Odbitki zdjęć: nawet 500 sztuk
21,90 zł
60 dni
do końca oferty!
Odbitki 10x15 (pakiet 50, 100 lub 500 odbitek) od 9,90 zł i więcej opcji z Colorland

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
2
Zły
Zły
0

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz