Home Wideo Dramatyczna interwencja policji w Katowicach. Funkcjonariusze łapią się z głowy.

Dramatyczna interwencja policji w Katowicach. Funkcjonariusze łapią się z głowy.

Policyjny koń niemal nie stratował człowieka. Groźna sytuacja miała miejsce w niedzielę w Katowicach. Policjanci z patrolu konnego starali się obezwładnić podejrzanie zachowującego się mężczyznę.

Zdarzenie z Katowic zostało nagrane, a film trafił do sieci. Widać na nim, jak policjanci rozmawiają z mężczyzną idącym chodnikiem. Następnie starali się go zatrzymać.

Mężczyzna zdołał wyrwać się funkcjonariuszowi, ale w trakcie szarpaniny wpadł pod kopyta koni. Niedługo później, gdy policjanci próbowali oddzielić zatrzymanego od towarzyszących mu osób, ten wyrwał się i uciekł. Nie wiadomo, co wydarzyło się dalej.

Co na to policjanci? W rozmowie z portalem o2.pl, twierdzą, że interwencja nie została przeprowadzona tak, jak powinna.

– „Patrol konny jest patrolem porządkowym. Brakowało patrolu pieszego. Patrol konny w tym wypadku powinien tylko asekurować interwencję. Gdyby ten policjant zsiadł, to koń mógłby zostać spłoszony” – mówi o2.pl Piotr, policjant z Warszawy.

Piotr dodaje, że nie ma pojęcia dlaczego tego zatrzymania dokonywał akurat patrol na koniach. Według niego interwencja przeprowadzona została nieudolnie, z narażeniem innych osób.

Dziennikarze porozmawiali też z byłym wysokim rangą policjantem. Zwrócił on uwagę na trzy elementy interwencji. Po pierwsze chwyt założony tak, jakby policjant chciał podnieść mężczyznę.

– „Jeśli będzie postępowanie wyjaśniające, to widzę tu chwyt, z którego ten funkcjonariusz będzie się musiał dłuuugo tłumaczyć” – przekonuje nasz rozmówca.

Później mówi też o samej zasadności podjętej próby zatrzymania. Według niego policjanci z patrolu konnego powinni wezwać wsparcie. Jako trzecią rzecz wymienia skuteczność interwencji. Jeśli zbiegowi udało się uciec, potwierdziłoby to niewłaściwe działanie policjantów.

– „W Wielkiej Brytanii policjanci na koniach używani są do rozpędzania tłumu. Co by było, gdyby np. doszło do wypadku, kopnięcia czy stratowania osoby postronnej podczas pościgu?” – pyta.

Marcin Miksza, były policjant z Olsztyna sądzi podobnie.

– „Nie jestem zwolennikiem patroli konnych w tego typu miejscach. Parki, lasy – to owszem, zgoda. Nie uważam, by było to bezpieczne dla osób trzecich i dawało pełen wachlarz możliwości skutecznego działania policjantom… co pokazuje ten materiał. Jak mieli go obezwładnić? Czy ich zadaniem było rozproszenie tłumu?” – mówi w rozmowie z o2.pl.

Przekonuje, że “ktoś chce namalować piękny obraz policji”.

– „Koniki? Ładnie wyglądają, owszem. Czy w takich miejscach powinny pełnić służbę? Mam wątpliwości” – przekonuje.

34-letni Bartek nie żył, gdy zabierali go ratownicy? Ujawniono nagrania z karetki.

Colorland - fotoksiążka, różne formaty
Colorland - fotoksiążka, różne formaty
31,90 zł
60 dni
do końca oferty!
Od 31,90 zł: fotoksiążka A4 (28, 40 i więcej stron) w wersji standard lub Lux z Colorland

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
0
Zły
Zły
0

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz