Home Kategorie Zdrowie „Duszą się flegmą, przechodzą ciężko”. Ratownik o tym, jak pacjenci tłumaczą, że się nie zaszczepili.

„Duszą się flegmą, przechodzą ciężko”. Ratownik o tym, jak pacjenci tłumaczą, że się nie zaszczepili.

„Duszą się flegmą, przechodzą ciężko”. Ratownik o tym, jak pacjenci tłumaczą, że się nie zaszczepili.

Czwarta fala pandemii przybiera na sile. Ratownik medyczny i rzecznik Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi Adam Stępka stwierdził, że większość wezwań karetek do chorych z COVID-19 jest do niezaszczepionych.

Koronawirus w Polsce nadal jest zagrożeniem. Z dnia na dzień przybywa zakażonych. Eksperci podkreślają, że w walce z pandemią niezwykle ważne są szczepienia. Większość osób hospitalizowanych odmawia przyjęcia szczepionki.

Ratownik medyczny z Łodzi Adam Stępka opublikował poruszający wpis.

– „Macie obawy przed szczepieniem przeciwko COVID-19? Ulegacie retoryce proepidemików? To powiem Wam coś… Pół godziny temu skończyłem 12-godzinny dyżur. 100 proc. moich dzisiejszych pacjentów z COVID-19 nie było szczepionych. Wszyscy wymagali transportu do szpitala. Wszyscy wymagali tlenoterapii o wysokim przepływie, w tym jedna osoba CPAPu (ciągłego dodatniego ciśnienia w drogach oddechowych). Wszyscy dusili się” – napisał na Facebooku.

– „Czy naprawdę warto ryzykować własnym życiem (i życiem bliskich osób) i ignorować możliwości?” – pytał.

W rozmowie z PAP ratownik przyznał, że był to jego pierwszy dyżur, podczas którego wszystkie wezwania karetek do ludzi z podejrzeniem koronawirusa, było do niezaszczepionych. Jak dodał, obecnie większość wyjazdów covidowych dotyczy tego typu pacjentów, a ich stan zdrowia często wymaga hospitalizacji.

– „Nie jest tak, że jeździmy tylko i wyłącznie do osób nieszczepionych, bo osoby zaszczepione również chorują. Szczepionka nie chroni bowiem przed samym zachorowaniem, ale przed ciężkim przebiegiem choroby. I to, jako ratownicy medyczni możemy potwierdzić wieloma przykładami” – zaznaczył Stępka.

Wskazał, że jedno z wezwań na jego dyżurze dotyczyło zaszczepionej i chorej na COVID-19 88-latki. Powodem zgłoszenia nie był jednak ciężki przebieg choroby, lecz złamanie nogi.

– „To był zwykły uraz ortopedyczny, jakich wiele. Pani była zaszczepiona, w bardzo dobrym stanie ogólnym, z saturacją 92 procent, nie wymagała tlenoterapii, można było skoncentrować się na zabezpieczeniu jej urazu” – wyjaśnił.

Dodał, że z chorymi na COVID-19 i zaszczepionymi osobami kontakt jest normalny i logiczny, nie mają one wysiłku oddechowego. Z kolei, gdy medycy udzielają pomocy nieszczepionym, wskazania dotyczące saturacji są bardzo niskie, często zagrażające życiu. Z powodu braku tlenu mówią one pojedynczymi wyrazami, męczą się podczas oddychania, mogą też dusić się flegmą.

– „Zdarzają się pacjenci z saturacją na poziomie 50-65 proc., czyli o wiele mniej niż wynosi norma. To osoby, które się duszą, zachorowanie przechodzą ciężko, w wielu przypadkach wymagają hospitalizacji i podłączenia do respiratora. Nie są to tylko osoby starsze, ale również w wieku 30-40 lat” – powiedział Stępka.

Kiedy ratownicy pytają, dlaczego pacjenci nie zaszczepili się przeciw COVID-19, w odpowiedzi słyszą wiele wymówek. To – jak mówił rzecznik łódzkiego pogotowia – brak wiary w szczepionkę, przekonanie, że jest ona eksperymentem medycznym.

– „Zdarzają się pacjenci, którzy twierdzą, że medycy otrzymują za to pieniądze lub są przekonane, że są młode i przejdą zakażenie łagodnie. Nic bardziej mylnego” – tłumaczył.

Stępka przyznał, że taka postawa podważa sens pracy ratowników medycznych i lekarzy oraz walki z epidemią.

– „To dla nas bardzo irytujące, że jako społeczeństwo nie chcemy korzystać z istniejącego antidotum. My medycy możemy zapracowywać się po ręce, nie wychodzić z dyżurów przez całe doby i jakoś to wytrzymamy, ale sami z tą pandemią nie wygramy. Do tego, żeby z nią wygrać, potrzebna jest odpowiedzialność społeczeństwa” – podkreślił.

Ratownik zaapelował do wszystkich o zaszczepienie się przeciwko COVID-19. Zaznaczył, że nie robimy tego tylko ze względu na własne bezpieczeństwo, ale również swoich najbliższych.

Zgwałcił 16-latka w internacie. Groził mu, że użyje agresywnego psa.

Źródło: PAP

Grudziądz: 3-4 noce z wyżywieniem i atrakcjami na Boże Narodzenie
Grudziądz: 3-4 noce z wyżywieniem i atrakcjami na Boże Narodzenie
799,00 zł
1 320,00 zł
16 dni
do końca oferty!
Grudziądz: 3-4 noce dla 2 osób lub rodziny z wyżywieniem i atrakcjami w Hotelu Rudnik – Boże Narodzenie

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
0
Zły
Zły
0

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz