Home Kategorie Życie Niepokojące zdjęcia z Białorusi. Eksperci mają pewne przypuszczenia.
6.55K

Niepokojące zdjęcia z Białorusi. Eksperci mają pewne przypuszczenia.

Niepokojące zdjęcia z Białorusi. Eksperci mają pewne przypuszczenia.

Na rzece Prypeć 4 kilometry od granicy z Ukrainą pojawiło się coś, co przypomina most pontonowy. Miejsce to znajduje się tuż obok Czarnobyla. Amerykańskie media sugerowały wcześniej, że Rosja może zaatakować Ukrainę właśnie od strony Strefy Wykluczenia.

Na Białorusi trwają manewry „Związkowa Stanowczość 2022”. Transporty broni i sprzętu z Rosji przybyły na Białoruś długo przed ich rozpoczęciem. Eksperci wątpią, czy będą one wywiezione z powrotem do Rosji po ich zakończeniu.

Wiele krajów, w tym USA obawia się, że manewry te mogą służyć jako przykrywka dla inwazji Rosji na Ukrainę. Wcześniej media amerykańskie sugerowały, że Rosjanie mogą chcieć wejść na Ukrainę od Strefy Wykluczenia.

Najkrótsza droga między Rosją a Kijowem prowadzi bowiem przez Strefę Wykluczenia wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. Tymczasem na Białorusi 4 km od granicy z Ukrainą pojawił się nowy element, który może świadczyć o możliwym przygotowaniu do ataku.

Na zdjęciach satelitarnych widać, że na rzece Prypeć w południowej części Białoruskiej pojawiło się coś, co wygląda, jak most pontonowy. Według obserwacji lotniczych jeszcze w poniedziałek (14 lutego) tego mostu nie było.

Jak opisuje portal Napromieniowani.pl, z tego mostu można bez problemów trafić do ukraińskiej wsi Denisowiczi.

– „Prowadzi do niej tylko jedna trudna i zarośnięta leśna dróżka, która nie będzie problemem dla aut terenowych, ale nieprzejezdna i zbyt wąska dla dużych transportów wojskowych” – czytamy.

Eksperci sugerują, że nowy most pontonowy mógłby posłużyć wojskom rosyjskim na przemieszczenie się od strony opuszczonych białoruskich wiosek, by następnie przekroczyć nieczynną granicę przy ukraińskiej miejscowości Beniwka.

Znajduje się ona kilka kilometrów od granicy opuszczonego miasta Prypeć i Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. Eksperci oceniają jednak, że prawdopodobnie mamy do czynienia z prowokacją, która ma na celu jedynie budowanie napięcia i odwracanie uwagi.

– „Zgadzamy się z tą opinią, biorąc pod uwagę naszą znajomość terenu – jest on po prostu zbyt niekorzystny i ryzykowny dla transportów na dużą skalę” – dodają eksperci Napromieniowani.pl.

Dwa wybuchy na wschodzie Ukrainy. Na niebie widać łunę ognia [WIDEO]

Kurs angielskiego online
Kurs angielskiego online
39,00 zł
199,00 zł
15 dni
do końca oferty!
Kurs języka angielskiego online: półroczny dostęp za 39 zł z Ellalanguage.com (zamiast 199 zł)

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
0
Zły
Zły
0

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz