Home Kategorie Poruszające Chersoń. Dzieci z sierocińca nie uciekną. Rosjanie zabili kierowcę pogotowia.

Chersoń. Dzieci z sierocińca nie uciekną. Rosjanie zabili kierowcę pogotowia.

Chersoń. Dzieci z sierocińca nie uciekną. Rosjanie zabili kierowcę pogotowia.

47 dzieci z sierocińca w Cherosniu miało znaleźć schronienie w Polsce. Niestety, nie zdążyły wyjechać z miasta otoczonego przez Rosjan.

– „W poniedziałek Rosjanie zastrzelili kierowcę pogotowia, zmarło również dziecko, które przewoził. Nie wierzę, że zostanie dla nas utworzony korytarz humanitarny. Zostajemy w piwnicy, nie chcemy stać się żywymi tarczami” – mówi w rozmowie z Onetem dyrektor domu dziecka.

Polska wolontariuszka, która otrzymała nagrania z Chersonia, mówi, że sceny z piwnicy przypominają obrazy z getta. Dzieci siedzą w ciemnych pomieszczeniach, a na ścianach rysują czołgi. Dosłownie kilkaset metrów dalej stoją wojska rosyjskie. Wszystko to w 300-tysięcznym Chersoniu.

Cywilom, którzy zostali w mieście stara się pomóc Inna Klabukova, która od kilku lat mieszka w Poznaniu. Zaraz po tym, jak Rosja zaatakowała Ukrainę, kobieta zaczęła starać się wydostać stamtąd dzieci z sierocińca oraz innych cywilów, w tym kobiety w ciąży.

– „W czwartek jeszcze sami nie wiedzieliśmy, jak to się wszystko potoczy. Wtedy była szansa na wyjazd, część mieszkańców zdążyła uciec, potem było o to coraz trudniej. W piątek powiedziałam dyrektorowi domu dziecka, że trzeba stamtąd zabrać dzieci, a w sobotę znalazła się polska parafia spod Dębicy, która była gotowa wszystkich przyjąć. Papiery zostały załatwione, transport również, ale zabrakło zgody miejscowych władz. Nikomu nie udało się wyjechać. Tam dojdzie do katastrofy humanitarnej. W piwnicy, wśród dzieci, są także osoby niepełnosprawne. Przebywają tam również kobiety w ciąży. Niektóre już urodziły. Za chwilę zacznie się głód tym bardziej, że także rosyjscy żołnierze nie mają co jeść” – mówi Inna Klabukova.

Słowa Inny potwierdza dyrektor domu dziecka. Volodymyr jest wraz z podopiecznymi w piwnicy. Onet zdołał się z nim skontaktować.

– „Rosyjskie wojska otoczyły miasto, blokują wyjazdy. W poniedziałek strzelali do karetki pogotowia. Jej kierowca zginął. Przewoził ranne dziecko, które niestety również zmarło. Dlaczego strzelali? Bo Rosjanie to faszyści, taką mam odpowiedź. Nie wyjdziemy z piwnicy, zresztą nasze władze nam nie pozwolą. Tutaj będziemy bardziej bezpieczni, bo jeśli się pokażemy na ulicy, Rosjanie mogą nas wziąć jako swoje żywe tarcze” – opowiada Volodymyr.

Zaznacza, że na razie dzieci mają co jeść, mają także dostęp do toalet. Co będzie dalej?

– „Wiem, że inne osoby rozmawiały z Czerwonym Krzyżem oraz z władzami naszego miasta. Ale w utworzenie zielonego korytarza, w obecnej sytuacji, nie wierzę. Co z nami będzie? Będzie tak, jak bóg da” – stwierdza Volodymyr.

Atak rakietowy w centrum Charkowa. Kula ognia obok budynku władz.

Źródło: Onet

eKurs: Opiekun osób starszych
eKurs: Opiekun osób starszych
49,00 zł
209,00 zł
60 dni
do końca oferty!
Kurs online: Opiekun osób starszych z zaświadczeniem MEN za 49 zł z Online Edukacja (zamiast 209 zł)

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
7
Zły
Zły
3

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz