Home Kategorie Ludzie Oto dlaczego kulturyści mają TAKIE mięśnie brzucha

Oto dlaczego kulturyści mają TAKIE mięśnie brzucha

Oto dlaczego kulturyści mają TAKIE mięśnie brzucha

Co jest najgorszą rzeczą w budowie kulturystów, niezależnie czy są zawodowcami, czy tylko regularnie chodzą na siłownie?

Nie są to chude nogi, ani płaskie ramiona. Są to rozdęte brzuchy, które wyglądają tak jakby każdy z nich miał za niedługo termin porodu i w ogólnym rozrachunku psują cały ich wygląd. Nie ważne jak dobrze wyrzeźbione i rozwinięte są inne części ciała.

Jeśli śledzisz na bieżąco scenę kulturystyczną, czy to amatorską czy profesjonalną, na pewno zwróciłeś uwagę na kontrowersje, które otaczają rozdęte brzuchy widoczne u wielu kulturystów. Ten problem sprowokował ważną dyskusję w społeczności kulturystów, która trwa od blisko dwudziesty lat. Doprowadziła nawet do zmian w kryteriach oceniania.

Co w ogóle powoduje takie rozdęcie? Jest wiele teorii na ten temat. Niektóre obwiniają hormon wzrostu, insulinę czy inne hormony, które pojawiają się w świecie zawodowego sportu, a które ostatecznie prowadzą do nadużyć, napędzane filozofią „więcej jest lepiej”.

Inne teorie z kolei podejrzewają używanie diuretyków połączonych z dietami zawierającymi mnóstwo węglowodanów, co doprowadza do spowolnienia metabolizmu.

Jakikolwiek nie byłby powód, jedna rzecz jest pewna: brzuchy kulturystów nigdy nie były większe. Ten problem był widoczny szczególnie podczas Arnold Classic w 2016, podczas którego większośc kulturystów wyglądało jakby byli w końcowych etapach ciąży.

Sam Schwarzenegger wywołał prezydenta IFBB i skrytykował obecne standardy oceniania w kulturystyce, które często zapominają o wartościach estetycznych związanych z tym sportem. Wielkie brzuchy są nie tylko odpowiedzialne za psucie wyników wielu mężczyzn (mimo, że nie psują tylu wyników ile powinny), są również symbolem negatywnych trendów, które zyskały popularność w społeczności kulturystów, a przez to zyskały dobrą reputację i wiarygodność.

Z tego względu nie powinno być to dłużej zamiatane pod dywan. Ten temat powinien być szeroko omówiony i odpowiednio powinno się nim zająć zanim wywoła dalsze szkody sportowi, który uwielbia tyle osób. Postaram się odsłonić w tym artykule kulisy tego dlaczego rozdęte brzuchy stały się takim fenomenem na siłowniach i w konkursach kulturystycznych, oraz jak można im zapobiegać.

 

Minusy używania chemii

Na najwyższym poziomie, kulturystyka jest bardziej niż wymagająca w wielu aspektach. Diety są szalone i praktycznie nie da się im podołać, treningi są brutalne i przez to istnieje potrzeba pomagania sobie przy pomocy różnego rodzaju chemii.

Najlepsi kulturyści nie mają w swoim życiu miejsca na bycie leniwym. Jeśli którekolwiek z ogniw łańcucha jest za słabe, cały łańcuch pójdzie w drobny mak, a oni wypadną gry. Dlatego też muszą dawać z siebie 100% przez cały czas.

Skoro już o tym wspomnieliśmy nie można nie zauważyć, że udział chemii w kulturystyce nie jest tajemnicą. Można spokojnie stwierdzić, że już od kilkudziesięciu lat stałe używanie chemicznych wspomagaczy jest niezbędne do bycia najlepszym.

Jednak leki i inne substancje to nie jest nic z czym można się wygłupiać. Wiedza na temat tego jak zoptymalizować ich użycie jest niezbędna tak samo jak odpowiedni program treningowy. A bez wiedzy na temat tego jak zminimalizować niechciane efekty uboczne istnieje szansa, że używanie chemii odbije się na twoim zdrowiu.

I właśnie w ten sposób dochodzi do rozdęcia brzucha. Nadęte wnętrzności u kulturystów są jak najbardziej nienormalne – wskazują tylko na to, że coś poszło strasznie nie tak i prawdopodobnie jest to wina trenera.

 

Co na ten temat mówi nauka?

Prawda jest taka, że nie było jeszcze badań, na których można bezpiecznie się opierać, a które wskazują jednoznacznie na hormon wzrostu albo insulinę jako powodujące problem. Ciężko w to uwierzyć, biorąc pod uwagę jak popularna jest ta teoria w Internecie, artykułach pisanych przez „ekspertów” i siłowniowych plotkach.

Nadal, dla tych którzy chcą opierać swoje opinie na empirycznych dowodach, nie ma odpowiednich fundamentów.

Faktem jest, że odpowiednie stosowanie hormonu wzrostu i insuliny prowadzi do wzrostu mięśni i niektórych organów. Jednak jeśli umożliwiałyby rozrost żołądka do rozmiarów piłki, do tej pory chyba byśmy wiedzieli, bo tego typu doniesienia raczej zostawiły by jakiś pogłos w środowisku medycznym.

Dodatkowo, kulturyści, którzy zażywają hormon wzrostu i insulinę, biorą około 10 – 12 jednostek insuliny przed i po treningu oraz około 9 – 12 jednostek hormonu wzrostu dziennie. Jest to nadal o wiele mniej niż to co lekarze przepisują cukrzykom i ludziom z zaburzeniami gospodarki hormonalnej (niektórzy cukrzycy biorą więcej niż 50 dawek dziennie).

Jeśli ci ludzie otrzymują dawki hormonu wzrostu i insuliny, które są o wiele większe niż te, które przyjmują kulturyści, dlaczego nie cierpią na takie przypadłości jak kulturyści? Nigdy nie usłyszysz, że lekarz ostrzegał swojego pacjenta z cukrzycą przed takim rozdęciem brzucha, które wywołuje używanie insuliny.

Tak naprawdę jedynym momentem kiedy takie informacje pojawiają się jest to kiedy mowa o kulturystach. Według informacji i logicznych analiz problemu, używanie hormonu wzrostu oraz insuliny nie sprawia, że twoje wnętrzności zaczynają znacząco zwiększać swoje rozmiary. Dlatego też możemy wsadzić takie teorie między bajki, przynajmniej na ten moment.

Prawdziwe powody rozdęcia wnętrzności

Najpierw musisz skupić się na tym fakcie: bycie bardzo dużym wiąże się z posiadaniem bardzo dużych mięśni brzucha. Kulturyści z lat 70., którzy rzadko kiedy doświadczali takiej przypadłości nie wyglądali tak jak wyglądają obecni kulturyści.

Mięśnie brzucha rosną wraz z całą resztą, a ponieważ w dzisiejszych czasach potężna budowa jest czymś normalnym, próby bycia jak największym mają swoje odbicie również w mięśniach brzucha. Problem jest taki, że wykształcenie wielkich mięśni brzucha nie będzie wyglądać ładnie.

Do tego wszystkiego zawodowi kulturyści zazwyczaj mają dietę bogatą w węglowodany. Jest to część ich przygotowań do konkursów. Samo w sobie ma to sens, bo zaopatrza ich mięśnie w glikogen i prowadzi do tego, że wyglądają na bardziej pełnych i napompowanych. Jednak w momencie kiedy połączymy to z długimi czasami odwodnienia ma to nieco inne efekty.

Oto co się dzieje. Częściej niż nam się wydaje, kulturyści zażywają diuretyki, czyli leki moczopędne, przed konkursami. Odwodnienie prowadzi do zwolnienia metabolizmu, a co gorsze zostawia w organizmie za mało wody dla produkcji glikogenu (gdybyście nie wiedzieli, glikogen w dużej mierze składa się z wody), dlatego też cały proces trawienny jest zaburzony.

W tym samym czasie kulturysta spożywa masę węglowodanów. A im więcej je, tym bardziej zmusza swój brzuch do sterczenia, co w ostatecznym rozrachunku daje wygląd jak gdyby był w ciąży. Mięśnie otaczające żołądek rozciągają się ponieważ żołądek jest pełny i ciągnie do siebie krew, przez co wygląda na jeszcze większy.

Dodatkowo, zażywanie insuliny zwiększa zapasy tłuszczu, szczególnie tego w brzuchu. Dodaj do tego jeszcze trochę jedzenia i masz wielki, napompowany brzuch w miejscu, w którym powinno być płasko.

Widzicie gości jak Jay Cutler czy Ronnie Coleman, którzy jedzą dziesięć wysokowęglowodanowych posiłków dziennie i przypominacie sobie, że żeby być większym musicie dużo jeść. Jednak oni również mają problemy z nadętymi brzuchami, więc bądźcie ostrożni kiedy bierzecie ich rady żywieniowe do serca.

 

Powiedzmy nie rozdętym brzuchom!

Jeśli wszedłeś na scenę z nadętym brzuchem to już przegrałeś i to z kretesem.

Musisz przeanalizować swoje dotychczasowe kroki i dostrzec co robiłeś źle, a może twój trener nawalił.

Rozdęte mięśnie nie powinny być akceptowane w żadnej formie. Czy mowa o profesjonalistach czy amatorach. Jedynym sposobem, aby się ich pozbyć jest zrozumienie problemu i powzięcie odpowiednich kroków, które to naprawią.

Wina leży nie tylko po stronie kulturystów. Oni powinni dopilnować tego, aby ich ciało było jak najbliższe ideałowi zanim wyjdą na scenę. Trenerzy powinni przemyśleć swoje strategie i opierać je na prawdziwej nauce. Sędziowie powinni być brutalni w swych ocenach, a publiczność powinna dyskredytować kulturystów, którzy takie mięśnie wytworzyli.

Pamiętajmy, że na poziomie zawodowym nie ma miejsca na błędy tak wielkie i ohydne jak ten. Konkursy powinny być wydarzeniami, na których sędziowie mają do oceny najbardziej perfekcyjnie rozwinięte ciała i nie może być od tego wyjątków.

Po Arnold Classic, Schwarzenegger powiedział:

„Niedopuszczalna jest droga po której zmierza kulturystyka. Nie chcemy oglądać wystających brzuchów. Chcemy oglądać najpiękniejszych mężczyzn, najbardziej wysportowanych mężczyzn.

Niestety jest coś o czym współcześni kulturyści zapominają. Są to, o ironio, podstawy kulturystyki.

Powiedzmy nie rozdętym brzuchom. Jest to oburzające i jest to obraza dla sportu, który uwielbia tyle osób. To czas, aby kulturystyka wróciła na swoje tory, zanim obraz kulturysty stanie się czymś czego chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie chce.

Źródło: fitnessandpower.com

eKurs: Pośrednik w obrocie nieruchomościami
eKurs: Pośrednik w obrocie nieruchomościami
49,00 zł
60 dni
do końca oferty!
Kurs online: Pośrednik w obrocie nieruchomościami z zaświadczeniem MEN za 49 zł z Online Edukacją

Twoja reakcja?

Super
Super
32
Ha ha
Ha ha
15
Wow
Wow
11
Smutny
Smutny
8
Zły
Zły
9

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz