Home Kategorie Poruszające 4-latek chory na raka kilka minut przed śmiercią obudził się ze śpiączki i powiedział te trzy poruszające słowa.

4-latek chory na raka kilka minut przed śmiercią obudził się ze śpiączki i powiedział te trzy poruszające słowa.

Patrzenie jak Twoje dziecko zaczyna być poważnie chore może sprawić, że nawet najbardziej spokojna i harmonijna rodzina zacznie się rozpadać.

Co można zrobić, gdy nie da się pomóc dziecku? Czasami niezależnie od tego, jak bardzo się starasz po prostu się nie da.

Ruth Scully nigdy nie pomyślała, że pewnego dnia będzie bała się wejść do łazienki i spojrzeć na dywanik.

Dla większości z nas dywanik w łazience to coś, na co nie zwracamy uwagi. To przedmiot, który po prostu tam jest i od czasu do czasu go używamy. Dla Ruth jednak znaczy o wiele więcej.

Gdy jej syna Nolan miał 3 lata zaczął chorować. Z początku nie wydawało się to niczym niezwykłym, ale gdy Nolan zaczął mieć problemy z oddychaniem, Ruth postanowiła zabrać go do szpitala.

Kiedy chłopiec rozwinął odporność na antybiotyki, natryski solą i terapię parą (która miała zwalczyć rzekomą infekcję zatok), lekarze postanowili usunąć mu spuchnięte migdałki. Operacja miała miejsce w 2015 roku.

Gdy zbadano pobraną tkankę, okazało się, że Nolan cierpi na mięśniakomięsaka prążkowanokomórkowego, czyli typ nowotworu, który atakuje tkankę miękką.

Wystarczył jeden dzień, a życie rodziny zostało obrócone o 180 stopni. Wszystko zaczęło kręcić się wokół wizyt w szpitalu, chemioterapii i radioterapii.

Rodzina modliła się i liczyła na cud, że Nolan pokona raka pomimo wszelkich przeszkód.

Gdy Nolan był chory, nie opuszczał matki na krok. Dotyczyło to też momentów, kiedy kobieta brała prysznic czy szła do łazienki za potrzebą. Wtedy kładł się na dywaniku i po prostu na nią czekał.

To może Cię zainteresować:  Pocałowała nieprzytomną siostrę w brzuszek. Lekarze osłupieli widząc, co wówczas zaczęło się dziać...

Pewnego dnia lutego 2017 roku onkolodzy, którzy pomagali Nolanowi walczyć z chorobą, przekazali rodzicom wieści. Nolan już nie będzie cierpiał. Skończyły się wszelkie możliwości leczenia. Ruth zrozumiała, że nie zostało im dużo czasu.

Zrozpaczona matka powiedziała chłopcu, że nie będzie musiał już dłużej walczyć. Ten poczuł ulgę, ale w tym samym momencie obawiał się, że zawiódł swoją mamę. Wtedy Ruth zrozumiała, że Nolan walczył dla niej.

Rodzina przygotowała jego rzeczy i była gotowa zabrać go do domu, aby było mu komfortowo. Gdy jednak przyszedł czas na powrót, Nolan powiedział mamie, że chce zostać w szpitalu.

Po 36 godzinach Ruth zapytała syna czy może wziąć szybki prysznic.

Gdy Ruth wyszła spod prysznica, kilka minut późnej Nolan zapadł w bardzo głęboki sen, a poziom tlenu w organizmie zaczął mu spadać.

Kobieta leżała w łóżku obok syna, wiedząc, że nie zostało im wiele czasu. Wtedy jednak zdarzył się cud. Nolan obudził się, uśmiechnął i powiedział do niej: „Kocham Cię mamusiu”.

Następnie znowu zasnął i już nigdy się nie obudził.

Widok maty podłogowej zawsze będzie bolesny dla Ruth, ale w tym samym czasie wypełnia ją miłość. Nigdy nie zapomni, jak Nolan leżał na dywaniku, czekając na nią.

Nie potrafimy sobie nawet wyobrazić co musi czuć rodzic po takiej stracie. Łzy same cisną się do oczu…

Twoja reakcja?

Super
Super
2
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
3
Zły
Zły
0

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz