Home Kategorie Życie Zdecydowała się na własnym ciele przetestować freebleeding. Już pierwszego dnia odczuła skutki.
31.96K

Zdecydowała się na własnym ciele przetestować freebleeding. Już pierwszego dnia odczuła skutki.

Freebleeding (ang. swobodne krwawienie) to coraz popularniejszy trend. W trakcie okresu kobiety nie korzystają z tamponów, podpasek czy czegokolwiek, co wchłonęłoby krew…

Jeśli uważasz, że to, co właśnie przeczytałeś jest szokujące, jesteś w błędzie. Okazuje się bowiem, że kobiety chwalą się zdjęciami zakrwawionej bielizny, łazienki czy pościeli w mediach społecznościowych.

Z powodu rosnącego zainteresowania tym nietypowym trendem, pewna dziennikarka z Kanady, Aurora Tejeida, postanowiła przetestować go na własnej skórze. Opisała swoje wrażenia, a także wnioski, jakie wyciągnęła z tego eksperymentu.

Dzień 1

Oczywiście na samym początku dziennikarka podkreśla, że freebleeding jest przede wszystkim mało higieniczny. Co robiła pierwszego dnia, aby poradzić sobie z krwawieniem? Prawie cały czas siedziała na ręczniku i oglądała seriale. Oprócz tego piła dużo wody. Co zauważyła w tym czasie? Po pierwsze krwawienie nie było zbyt obwite. Po drugie samopoczucie było o wiele lepsze. Wszystko dlatego, że tym razem okresowi nie towarzyszyły skurcze, które wcześniej były jego nieodzowną częścią.

Tego wieczora jednak kobieta nie spędziła w domu. Razem z przyjaciółmi wybrała się do baru. Jak sama przyznaje, było to jej pierwsze wyjście w trakcie okresu, nie mając żadnego zabezpieczenia. Dziwnym trafem tylko nieznacznie poplamiła bieliznę. Kiedy kładła się spać, obawiała się, że poplami łóżko, dlatego pościeliła ręcznik. Rano po przebudzeniu okazało się, że po nocy nie ma żadnego śladu. Na koniec dziennikarka dodaje jeszcze:

– „Dodatkowy plus był taki, że nie musiałam stresować się tym, żeby wstać o 5 rano i zmienić tampon, żeby uniknąć zespołu wstrząsu toksycznego.”

Dzień 2

Aurora zaznacza, że w jej przypadku drugi dzień okresu zawsze jest najbardziej obfity. Dlatego też zaplanowała na niego bardzo dużo zajęć. Chciała przetestować freebleeding we wszelkich okolicznościach. Na początek poszła na jogę, na którą włożyła czarne legginsy. Wtedy przekonała się, że nie jest to komfortowa metoda. Okazało się, że:

– „Nie da się nie krwawić, gdy wykonuje się deskę. Każda dziewczyna wie, że kichanie i kaszlenie przeważnie sprzyjają krwawieniu podczas okresu. Ale tym razem naprawdę byłam w stanie za każdym razem stwierdzić, kiedy to się dzieje.”

Aurora zauważyła jednak coś bardzo ważnego. Dzięki świadomości tego, kiedy krwawi, poczuła niezwykłą więź ze swoim ciałem. To jednak nie wszystko. Po skończonych zajęciach nadal czuła, że krwawi. Mimo to poszła na pizzę. Jak to tłumaczy?

– „Jeśli chcecie poczuć się naprawdę wyzwolone, spróbujcie tego. Nieprzejmowanie się to najlepsze uczucie na świecie.”

Następnie kobieta poszła jeszcze do kina, gdzie spędziła ponad 2 godziny. Przed wyjściem umyła się i założyła świeżą bieliznę.

– „I wszystko było w porządku! No, prawie. Zdecydowanie poplamiłam majtki i moje czarne dżinsy po wewnętrznej stronie. Ale żaden kinowy fotel nie ucierpiał, daję słowo.”

Tej nocy nie zdecydowała się na rozścielenie w łóżku ręcznika. Rano wcale tego nie żałowała.

Dzień 3

Trzeciego dnia sytuacja nieco się skomplikowała. Aurora nadal miała okres i był to również pierwszy dzień w nowej pracy.

– „Nie chciałam zakładać tamponu, ale też nie chciałam poplamić krwią moich jasno szarych spodni. Zdecydowałam się więc założyć wkładkę higieniczną. Co ciekawe, okazało się, że trzeciego dnia prawie w ogóle nie krwawiłam.”

Jakie były jej wnioski?

– „Czy zrobiłabym to ponownie? Prawdopodobnie nie podczas całego okresu, ale zdecydowanie nie będę więcej spać z tamponem, tylko z wkładką. Wcześniej próbowałam kubeczka menstruacyjnego, ale nie mogłam go używać. Jego aplikacja była dla mnie zbyt bolesna. Zdecydowanie będę zakładać tampon gdy będę wybierać się do pubu albo do kina, do pracy albo z wizytą do znajomych. Ale od czasu wykonania eksperymentu zmniejszyłam ilość używanych tamponów o prawie ⅔”

A co Wy sądzicie o tym trendzie? Zdecydowałybyście się na coś podobnego?

eKurs: Microsoft Office Master
eKurs: Microsoft Office Master
29,00 zł
99,00 zł
30 dni
do końca oferty!
Kurs online: pakiet 15 kursów Microsoft Office z dyplomem od 29 zł z firmą Expose

Twoja reakcja?

Super
Super
2
Ha ha
Ha ha
26
Wow
Wow
9
Smutny
Smutny
7
Zły
Zły
28

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz