Home Kategorie News Ojciec Dawidka popełnił samobójstwo. Jak wyglądały jego ostatnie chwile z synkiem?
1.20K

Ojciec Dawidka popełnił samobójstwo. Jak wyglądały jego ostatnie chwile z synkiem?

Zagniecie Dawida Żukowskiego postawiło na nogi policję na całym Mazowszu. Ojciec zabrał chłopca od dziadków 10 lipca i miał odwieźć go do matki. Nadal nie wiadomo, co dzieje się z 5-latkiem.

Poszukiwania chłopca trwają kolejny dzień. 10 lipca ojciec odebrał 5-latka od dziadków w Grodzisku Mazowieckim. Paweł Ż. Miał zawieźć go do mamy w Warszawie. Nigdy tam nie dotarł. Informację o tym, że 5-latka od dziadków odebrał ojciec przekazała sąsiadka. To ona ostatni raz widziała ojca z synem razem.

– „Zapytałam Dawidka, co taki smutny, dlaczego płacze. Odpowiedział, że spadł z krzesła. Pocieszyłam go, mówiąc, że na pewno zaraz przestanie boleć.”

Według doniesień policji mężczyzna wraz z synem poruszał się na trasie pomiędzy Okęciem a Grodziskiem Mazowieckim szarą Skodą Fabią. Paweł Ż. Umówił się z żoną, że odwiezie syna do Warszawy. Małżeństwo od miesiąca nie mieszkało razem. Dzień przed śmiercią Pawła Ż. na policję wpłynęło zawiadomienie, że stosował on przemoc wobec matki chłopca. Policjanci otrzymali zawiadomienie o zaginięciu Dawida około północy 10 lipca.

Policjanci ustalili, że około 21:00 Paweł Ż. zginął na torach. Popełnił samobójstwo rzucając się pod pociąg. Zanim targnął się na swoje życie, zostawił samochód w Grodzisku Mazowieckim, 3 km od miejsca tragedii.

Teraz funkcjonariusze próbują ustalić, co 32-latek robił przez ostatnie 4 godziny swojego życia. Muszą znaleźć odpowiedź na pytanie co zrobił ze swoim synkiem. Wszyscy mają nadzieję, że uda się go odnaleźć całego i zdrowego. Według ustaleń PAP, poszukiwania trwają nie tylko w Grodzisku, ale także w okolicach Okęcia. Ojciec miał zabrać Dawida na lotnisko, by pokazać mu samoloty. Bardzo możliwe, że to tam się rozdzielili, a ojciec pojechał z powrotem do Grodziska.

To może Cię zainteresować:  Już dziś kolosalne załamanie pogody. Nadchodzą niebezpieczne burze i gigantyczny grad.

Specjaliści podkreślają, że możliwy jest każdy scenariusz, również ten najgorszy – Dawid może już nie żyć. Według dr Jerzego Pobocha, 32-latek mógł zrobić dziecku krzywdę w ramach zemsty na jego matce:

– „Mógł stwierdzić: ja nie będę żył, ale ty nie będziesz miała dziecka. Taka motywacja w tego typu sprawach często występuje. Z jednej strony chęć zabicia siebie, a z drugiej zabicia czy ukrycia dziecka. Obym się jednak mylił, a chłopiec odnalazł się cały i zdrowy.”

Chłopca dzień i noc szuka kilkuset policjantów i funkcjonariuszy innych służb. W akcji poszukiwawczej wykorzystywane są psy tropiące, drony i policyjny śmigłowiec z kamerą termowizyjną. W dniu zaginięcia Dawid Żukowski był ubrany w szaroniebieską bluzę, niebieskie jeansy i niebieskie trampki z nadrukami Zygzaka McQueena. Policjanci przyjmują i sprawdzają wszystkie zgłoszenia dotyczące chłopca, także te anonimowe.

Wszyscy, którzy mają jakiekolwiek informacje, są proszeni o kontakt pod numerem tel. 22 755 60 10 (-11,-12,-13) lub numerem alarmowym 112.

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
26
Zły
Zły
8

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz