Home Kategorie Poruszające Mateusz K. zgwałcił 9-letnią Sarę i zamknął ją w wersalce. Znamy opinię psychiatrów.

Mateusz K. zgwałcił 9-letnią Sarę i zamknął ją w wersalce. Znamy opinię psychiatrów.

Mateusz K. odpowie przed sądem za wykorzystanie 9-latki. Stan psychiczny pedofila nie był pewny, ale ostatecznie biegli wydali opinię.

Mateusz K. został zatrzymany w maju. Najpierw brutalnie wykorzystał 9-letnią Sarę, a później zamknął ją w wersalce. Dziewczynka została uratowana przez brata oraz interwencję policji. Trafiła do szpitala z ciężkimi urazami ciała. Dopiero niedawno była w stanie złożyć zeznania.

Stan psychiczny oprawcy był niestabilny i dlatego w lipcu powołano zespół biegłych. Składał się z psychiatrów, psychologa i seksuologa.

– „Z opinii biegłych wynika, że Mateusz K. miał ograniczoną poczytalność w chwili popełnienia przestępstwa. To oznacza, że będzie mógł odpowiadać przed sądem. Mężczyzna miał zdolność rozpoznawania swoich czynów, ale nie potrafił pokierować swoim zachowaniem” – powiedział dla TVN24 Roman Witkowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim.

Pierwotnie Mateuszowi K. groziło 15 lat więzienia. Prokuratura postawiła następujące zarzuty: pozbawienie wolności małoletniej ze szczególnym udręczeniem i doprowadzenia do czynności seksualnej. Dołożono także nowy zarzut jakim jest usiłowanie zabójstwa. Za to ostatnie przestępstwo grozi nawet dożywocie. Jednakże opinia biegłych może wpłynąć na wymiar kary. Zgodnie z art. 31 kodeksu karnego.

„Art.31. §1. Nie popełnia przestępstwa, kto, z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem.

§2.Jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.

§3.Przepisów §1 i 2 nie stosuje się, gdy sprawca wprawił się w stan nietrzeźwości lub odurzenia powodujący wyłączenie lub ograniczenie poczytalności, które przewidywał albo mógł przewidzieć.”

„Fakt24” dotarł do znajomego 24-latka. Ten opowiedział o tym, że Mateusz K. od zawsze był nadpobudliwy seksualnie. Okazało się, że jako 18-latek przebywał na oddziale psychiatrii sądowej o wzmocnionym rygorze szpitala. Powodem była napaść z 2012 roku na małoletniego. Dotarli też do osoby, która przebywała z nim na oddziale.

To może Cię zainteresować:  Szpital nie przyjął pacjentki, mimo że „pluła krwią i nie mogła oddychać”.

– „To osoba kompletnie chora. Miał widoczną na szyi ogromną bliznę od podcięcia nożem. Ktoś chciał mu poderżnąć gardło, możliwe, że za to co zrobił dziecku. Na oddziale mówił, że dźgnął ojca nożem i za to go zamknęli. Nie mówił nic o gwałcie na dziecku, bo się bał kary, jaka czekała pedofila za kartami. Mówił, że na wolności czeka na niego dziewczyna i dziecko w drodze.”

Mateusz K. w ubiegłym roku opuścił szpital i miał stawić się na terapii. Biegli stwierdzili, że dalsze leczenie w zamknięciu nie będzie konieczne. Przez 11 miesięcy sąd próbował ustalić, gdzie przebywa i dlaczego nie reaguje na kolejne wezwania. W końcu doszło do tragedii…

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
0
Zły
Zły
4

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz