Home Kategorie Niesamowite W imię „piękna” okaleczają malutkie dziewczynki. Przerażający zwyczaj pochodzący z Chin.

W imię „piękna” okaleczają malutkie dziewczynki. Przerażający zwyczaj pochodzący z Chin.

Krępowanie stóp w Chinach pojawiło się już w Średniowieczu i długo pozostawało tradycją, której poddawano kobiety. Obecnie na szczęście należy to już do przeszłości.

Krępowanie polegało na owijaniu stóp bandażem, tak aby zagiąć palce (z wyjątkiem wielkiego) w kierunku pięty, co doprowadzało do złamania kości śródstopia. Po zagojeniu ran i zakończeniu całego procesu dojrzewania, najkrótsze stopy, zwane „złotym lotosem”, miały 7 – 10 cm długości. Zwykle to matka doglądała krępowania stóp u córki, bo krótkie stopy były ważną kartą przetargową w trakcie swatania dziewczyny. Chińczycy w tej kwestii byli prawdziwymi fetyszystami, a mężczyźni szaleli na punkcie małych stóp. Powstawały nawet poematy, wychwalające piękno takich stóp.

Jednak dla kobiet było to piekło. Ta praktyka powodowała olbrzymi ból i cierpienie. Powstające na skutek złamania otwarte rany niosły ryzyko zakażenia i powikłań. Szacuje się, że umierało od nich co najmniej 10 procent dziewcząt, jednak nie są to wiarygodne dane. Stopy trzeba było owijać bandażem do końca życia. Jeżeli zabieg wykonano niepoprawnie, były one dla właścicielki źródłem przewlekłego bólu. Czasem zabieg wywoływał częściowy paraliż i/lub zanik mięśni (atrofię). Idealna stopa miała zmieścić się w but o długości od 7,5 do 10 cm.

Obuwie wykonywane na skrępowane stopy nazywano butami lotosu. Prawie wszystkie kobiety robiły własne buty z tkaniny od czasu do czasu kupując mocniejsze pary fabryczne jako obuwie codzienne. Nadal można je znaleźć w niektórych chińskich domach, a większość nadal jest dumna ze swojego rękodzieła. Przyszywanie kwiatu do buta z tkaniny zajmuje trzy lub cztery dni. Ukończony but może być efektem nawet miesiąca pracy. Im droższe było wykonanie, tym bardziej doceniano właścicielkę obuwia.

Pierwsze kobiety w Chinach, które związały stopy, prawdopodobnie mieszkały na dworze Li Houzhu, który wstąpił na tron ​​południowego królestwa Tang w 961 r. Mówiono, że tancerka, która owinęła swoje naturalnie szczupłe stopy jedwabiem, zainspirowała innych do wiązania. Według legendy zapoczątkowała go konkubina Yao Ning. Cesarz faworyzował ją, bo zachwycił się jej tańcem.

To może Cię zainteresować:  Papież Franciszek odniósł się do filmu Sekielskiego. O tym dokumencie mówi już cały świat.

Legenda głosi, że tańczyła wewnątrz złotego lotosu o wysokości sześciu stóp, wyłożonego wewnątrz nefrytem i drogimi kamieniami. Zapewne stąd też pojawiła się moda, aby buty lotosu były bardzo drogie i ozdabiane najpiękniejszymi dodatkami. Zaskakujący jest fakt, że praktyka ta narodziła się na dworze cesarskim i z niejasnych przyczyn trafiła do biedniejszych warstw społecznych. Antropolodzy i historycy nadal zastanawiają się jak to się stało.

Pierwsze próby walki z niebezpieczną tradycją podjęto już w latach 30 XX wieku. Spory wkład w to mieli misjonarze, którzy promowali porzucenie zgubnych praktyk. Prawdziwy kres jednak nastąpił, gdy powstała Chińska Republika Ludowa. Komuniści byli ogromnymi przeciwnikami starej, cesarskiej modły.

Nie tylko chodziło o walkę z tradycją, która kojarzona się ze znienawidzoną władzą arystokracji, ale także o zdrowie. Kobiety ze zdeformowanymi stopami nie mogły pracować w polu lub ich praca była mniej owocna, niż nieokaleczonych kobiet. Dlatego ostro zwalczano wiązanie stóp, a matki, które dopuszczały się tego zabiegu były karane z największą surowością.

Zwyczaj przetrwał jeszcze kilkadziesiąt lat w odosobnionych wioskach, ale jest już na wymarciu. W Chinach nadal żyją kobiety, które mają związane stopy i do dziś praktykują zwyczaj owijania ich bandażem. Ostatnia linia montażowa obuwia lotosowego, fabryka obuwia produkowała 300 par rocznie. Dzisiaj niektóre firmy przyjmują specjalne zamówienia na takie buty, ale nie ma na nie dużego popytu.

Ostatnie kobiety, które miały związane stopy, są w podeszłym wieku i stanowią ostatnie wspomnienie tej praktyki. Niedługo pozostaną tylko specjalne buty, które będą przypominać jak wiele musiały wycierpieć kobiety w Chinach…

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
2
Zły
Zły
10

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz