Home Kategorie Poruszające Polacy pracują po niemieckiej stronie. Codziennie przekraczają granicę bez kwarantanny.

Polacy pracują po niemieckiej stronie. Codziennie przekraczają granicę bez kwarantanny.

Sytuacja na moście w Słubicach jest dramatyczna. Nie widać tam zapowiedzianego przez rząd „tymczasowego przywrócenia granic”.

Mieszkanka Słubic ujawniła, że ruch przygraniczny odbywa się tam właściwie tak samo, jak dotąd.

W miniony piątek Mateusz Morawiecki ogłosił stan zagrożenia epidemicznego na terenie Polski. W nocy z soboty na niedzielę przywrócono granice państwowe. Obcokrajowcy mieli nie być wpuszczani do Polski, a osoby powracające z zagranicy miały być objęte obowiązkową kwarantanną. Jak jest naprawdę?

Na grupie facebookowej Koronawirus – nowe informacje, fakty, liczba chorych padło pytanie, jak poszczególne miejscowości radzą sobie z pandemią koronawirusa. Odpowiedzi internautów są tak przerażające, że aż włos się jeży na głowie.

Mieszkanka Słubic, pani Agnieszka ujawnia:

– „Tak wyglądał wczoraj most w Słubicach o godzinie 17. Ci ludzie wracają z Niemiec z pracy, nie podlegają kwarantannie. Jutro znowu pojadą do pracy, a potem wrócą do Polski. Tak będzie codziennie. Zakażeń będzie dużo więcej, dopóki przejścia nie zostaną zamknięte dla wszystkich, bez wyjątku. Rozsyłajcie te informacje, gdzie się da. Niech dotrze do rządzących i wszystkich w Polsce, jak naprawdę wyglada.”

Dodaje też, że sytuacja na przejściach jest całkowicie inna od tego, co wszystkim się wydaje.

– „[…] A rzeczywistość jest zupełnie inna. Najgorzej, że wszystkie telewizje milczą o tym, co się dzieje na przejściach granicznych. Na Świecku korek ma 34 km. Ludzie stoją już po 11 h i nie wiadomo kiedy wjadą do kraju. Strajki obcokrajowców, którzy blokują przejazdy, bo chcą wymóc zgodę na wjazd do PL”

Informacje internautki potwierdza oficjalny portal Słubice24. Jak ujawnia, most graniczny codziennie przekraczają dziesiątki osób przybyłych z najrozmaitszych krajów świata.

To może Cię zainteresować:  Koronawirus nie oszczędził Agnieszki Chylińskiej. Artystka wystosowała oświadczenie.

Dziennikarzom udało się dowiedzieć na punkcie kontrolnym, że tylko dziś do Polski przedostały się bez żadnej kwarantanny osoby powracające z Londynu, Brazylii, Dominikany.

Po zamknięciu granic wielu Polaków, znajdujących się w tym czasie za granicą, zdecydowało się na lot powrotny do Berlina. Stamtąd już blisko do Frankfurtu nad Odrą, skąd prowadzi przejście graniczne przez most w Słubicach. Most cieszy się dużą popularnością, w przeciwieństwie do przejścia granicznego w Świecku, gdzie kontrole powodują wielogodzinne korki.

Według oficjalnych wytycznych powracający do kraju Polacy mają odbyć kwarantannę w miejscu zamieszkania. Czyli na przykład w Warszawie albo w Toruniu. A co z mieszkańcami Słubic, których narażają na ewentualne zakażenie?

W komentarzach przeważa niepokój. Turyści powracający do Polski pieszo przez most w Słubicach, nim podejmą dalszą podróż, wstępują do miejscowych sklepów, odwiedzają dworzec i rozmawiają z taksówkarzami.

Jak ujawnia jeden z internautów:

– „Na deptaku zaczepiło mnie kilku młodych mężczyzn, którzy pytali, jak mogą dostać się do Rzepina. Czy tylko taksówką? Celem ich podróży jest Warszawa, przyjechali z Berlina, dokąd przylecieli z Wielkiej Brytanii. Poszli na dworzec PKS. Wsiądą tam do autobusu, potem pociągiem pojadą do stolicy. I będą mieli zakaz wychodzenia przez 2 tygodnie z domu. Tylko że wcześniej będą podróżowali z m.in. kilkunastoma osobami autobusem czy pociągiem. Czy to nie jest absurdalne?”

Inna osoba potwierdza te niepokojące doniesienia:

– „W mieście widać sporo ludzi z walizkami. Część czeka na swoich bliskich przy moście, niektórzy robią zakupy w sklepach. Jeśli są chorzy – na bank zostawią tu tego koronawirusa. Ta kwarantanna to ściema, a Słubice robią za centrum przesiadkowe.”

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
1
Wow
Wow
1
Smutny
Smutny
6
Zły
Zły
20

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz