Home Kategorie Poruszające Szpitale we Włoszech. Pielęgniarka ujawniła, co się tam dzieje.

Szpitale we Włoszech. Pielęgniarka ujawniła, co się tam dzieje.

Szpitale we Włoszech. Pielęgniarka ujawniła, co się tam dzieje.

We Włoszech potwierdzono już ponad 35 tys. przypadków zarażenia koronawirusem. To sprawiło, że szpitale w tym kraju przechodzą istne oblężenie.

Pracownicy medyczni mają mnóstwo pracy i są wyczerpani. Lekarze i pielęgniarki ujawniają, jak obecnie wygląda praca w szpitalu.

Alessia Bonari pracuje jako pielęgniarka w szpitalu w Mediolanie. Kobieta w mediach społecznościowych opublikowała zdjęcie posiniaczonej twarzy po wielu godzinach noszenia maski i odzieży ochronnej.

Pielęgniarka ujawniła, że kiedy zakłada odzież ochronną, przez 6 godzin nie może się napić albo skorzystać z łazienki. Kobieta dodaje, że boi się, iż w pracy może zarazić się koronawirusem. Podkreśla jednak, że dalej będzie pomagać ludziom, bo kocha to, co robi.

– „Ja też się boję, ale nie pójścia na zakupy, a pójścia do pracy. Obawiam się, ponieważ maska może nie przylegać dobrze do twarzy lub przypadkowo mogę dotknąć się brudnymi rękawiczkami. (…) Jestem zmęczona psychicznie, podobnie jak wszyscy moi koledzy, którzy byli w tych samych warunkach od tygodni, ale to nie przeszkodzi nam w wykonywaniu naszej pracy, jak zawsze. Będę nadal dbała o moich pacjentów, ponieważ jestem dumna i zakochana w swojej pracy” – napisała Alessia Bonari.

To może Cię zainteresować:  Leczenie grzybicy paznokci nigdy nie było tak proste - potrzebujesz jedynie dwóch składników!

Internet obiegło też zdjęcie innej pielęgniarki, Eleny Pagliarini z Cremony. Widać na nim, jak kobieta zasypia przy biurku, nadal mając na sobie maskę i fartuch.

– „Wszyscy przechodzimy testy ciała i umysłu, widząc tych chorych ludzi proszących o pomoc. Zaczęliśmy o 20:00 i pracowaliśmy niestrudzenie od ponad 10 godzin. Widziałem Elenę odpoczywającą przez 5 minut po godzinach spędzonych na bieganiu od jednego pacjenta do drugiego, próbując pomóc kolejnej osobie, która przyszła z gorączką i niewydolnością oddechową” – opisuje lekarz.

Pracownicy szpitali mówią, że placówki są maksymalnie przepełnione, a sale operacyjne są pospiesznie przekształcane w oddziały intensywnej terapii. Lekarze muszą podejmować trudne decyzje o tym, kto zostanie przyjęty, a kto nie.

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
27
Zły
Zły
5

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz