Home Kategorie News Skandal. Lekarka zakażona koronawirusem złamała kwarantannę. Naraziła na chorobę wielu pacjentów.
5.24K

Skandal. Lekarka zakażona koronawirusem złamała kwarantannę. Naraziła na chorobę wielu pacjentów.

Kiedy w niedzielę policjanci przyszli sprawdzić czy objęta kwarantanną kobieta przebywa w domu, okazało się że opuściła mieszkanie i poszła do pracy.

Szybko ustalono, że przyjmuje pacjentów w swoim gabinecie lekarskim. Takich bezmyślnych ludzi może być o wiele więcej.

Zdawałoby się, że trafiając do szpitala pacjent powinien czuć się bezpiecznie, zakładając, że znajduje się w dobrych rękach. Niestety w dobie epidemii koronawirusa, która rozwija się błyskawicznie, możemy zostać zarażeni przez każdego, również przez personel medyczny.

Tak też było w przypadku wyjątkowo nieodpowiedzialnej lekarki, dla której względy finansowe okazały się ważniejsze od rzeczywistego celu jej zawodu. Każdego dnia policja otrzymuje listy mieszkańców objętych kwarantanną i prowadzi kontrolę tego, czy jest ona przestrzegana.

Właśnie dlatego w niedzielę policjanci przyszli w okolice mieszkania kobiety z powiatu gliwickiego, która przed kilkoma dniami przyjechała z Hiszpanii. Okazało się, że opuściła dom i poszła do pracy, aby udzielać porad lekarskich. Jak powiedział rzecznik policji w Gliwicach, Marek Słomski.

– „W rozmowie telefonicznej policjanci ustalili, że wykonująca zawód lekarza kobieta znajduje się w gabinecie lekarskim na terenie szpitala w Knurowie, gdzie przyjmuje pacjentów. Policjanci pouczyli kobietę, że łamie prawo i polecili natychmiastowe przerwanie pracy oraz powrót do domu celem kontynuowania kwarantanny. Rozmówczyni zastosowała się do polecenia.”

Policja powiadomiła o sytuacji sanepid i dyrekcję szpitala w Knurowie, gdzie kobieta pracuje. Po przeprowadzeniu testu okazało się, że jest zarażona koronawirusem. Służby sanitarne ustalają teraz kto mógł mieć kontakt z lekarką. Kobiecie, która złamała kwarantannę grozi mandat w wysokości 5000 zł i postępowanie karne.

To może Cię zainteresować:  Wypadek autokaru pełnego dzieci. „Na miejsce przybyło sześć karetek”.

– „Akta z zabezpieczonymi dowodami, z uwagi na podejrzenie popełnienia przestępstwa, przesłano do Prokuratury Rejonowej Gliwice-Zachód.”

Szpital w Knurowie opublikował na Facebooku kilka postów, którymi pragnie uspokoić ludzi i przypisać zakażenie lekarki kontaktom z zarażonym pacjentem.

– „W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi informujemy, iż Pani doktor która przyjmowała pacjentów w ramach Nocnej i Świątecznej Opieki Lekarskiej posiada pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa. Pani doktor została prawdopodobnie zakażona przez jednego z pacjentów w trakcie pełnienia dyżuru w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Przypuszczalnie pacjent ten mógł być pierwszym pacjentem z koronawirusem na terenie szpitala. Jego dane zostały przekazane policji oraz sanepidowi.”

Szpital nie odniósł się do faktu, że lekarka złamała przymusową kwarantannę ani nie skomentował tego, że czeka ją postępowanie karne w związku z narażeniem na chorobę Covid-19 ogromnej ilości osób.

– „Pani Doktor, której życzymy jak najszybszego powrotu do zdrowia przebywa obecnie na kwarantannie. Jesteśmy z nią w stałym kontakcie telefonicznym. Czuje się ona dobrze i nie ma żadnych objawów infekcji koronawirusem. Pacjenci i personel, którzy mieli bezpośredni kontakt z Panią doktor zostali zgłoszeni do Sanepidu i poddani są kwarantannie do 29 marca 2020 roku.”

Sebastian Mołek, rzecznik prasowy szpitala usiłuje przekonać media, że zakażenie miało miejsce jeszcze przed wyjazdem do Hiszpanii. Twierdzi, że lekarka po powrocie do Polski kontaktowała się z sanepidem i pytała, czy może podjąć pracę. Niestety, nie da się udowodnić kiedy rzeczywiście doszło do zakażenia ani jak wiele osób zaraziła nieodpowiedzialna lekarka.

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
1
Smutny
Smutny
2
Zły
Zły
4

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz