Home Kategorie Życie Pracownicy Biedronki protestują. „Świństwo, chamstwo! Traktują nas jak śmieci”.
35.16K

Pracownicy Biedronki protestują. „Świństwo, chamstwo! Traktują nas jak śmieci”.

Pracownicy Biedronki protestują. Wprowadzenie nowych godzin pracy sklepów nie spotkało się z pozytywnym przyjęciem ze strony osób tam zatrudnionych.

Pomimo wyższych zarobków w zmianowym trybie pracy, sprzeciwiają się zmienionym zasadom. Sądzą, że sklep bogaci się ich kosztem.

Przez nowe regulacje sklepy sieci Biedronka oraz wybrane oddziały Lidla będą czynne nawet 24 godziny na dobę. Pracownicy są tą decyzją oburzeni i zwracają uwagę, że nowe rozwiązania nie mają na celu zapewnienia bezpieczeństwa, a zwiększenie obrotów sieci.

Cytowana przez Gazetę Pomorską kasjerka jednego ze sklepów mówi:

– „Mamy pracować jeszcze dłużej i więcej, by klienci rozłożyli zakupy w czasie i nie gromadzili się tłumnie. Tu na pewno nie chodzi o bezpieczeństwo ludzi, a o jak największy zysk.”

Sprawę skomentował także anonimowy związkowiec. Zauważył, że jak dotąd nie spotkał się z większym rozżaleniem u pracowników.

– „Firma szantażuje nas zwolnieniami, nie obchodzi ją, że niektórzy nie mają jak dojechać, bo mieszkają poza miastem, a autobusy kursują rzadziej lub nawet wcale. Sklepy wydłużają godziny pracy, mieszają pracowników nie rozdzielając zmian. Dla mnie to niedorzeczne. Lepiej skrócić czas, by ograniczyć liczbę zachorowań. Ludzie piszą w portalach społecznościowych: „Świństwo, chamstwo! Traktują nas jak śmieci”. Są poniżani tekstami typu, że jak komuś się nie podoba, może się zwolnić.”

Co gorsza, pracownicy nie mogą liczyć na jakiekolwiek wsparcie ze strony pracodawców. Są źle traktowani i nikt nie liczy się z ich zdaniem.

– „Szefostwo powinno wspierać pracowników, robić wszystko, by byli jak najmniej narażeni. Jednak po co? Najlepiej, niech siedzą w kasie przez 24 godziny na dobę. Tylko kto będzie robił zakupy całą dobę lub o 23:00??? Dlaczego zarząd sam nie ruszy tyłków, a nie tylko podejmuje decyzje i ryzykuje życiem innych.”

Biedronka krótko uzasadniła swoją decyzję:

– „Uwzględniając nowe zarządzenia, wydłużamy godziny pracy sklepów, by móc obsłużyć wszystkich klientów, zapewniając jednocześnie większe bezpieczeństwo i komfort.”

Z kolei przedstawiciele Lidla napisali:

– „W tej chwili najistotniejsze jest dla nas bezpieczeństwo pracowników oraz klientów. Będziemy obserwować rozwój sytuacji i wprowadzać adekwatne rozwiązania.”

Nowe zarządzenie jest mocno problematyczne dla wielu pracowników. Jak powiedział Jan Dopierała, prezes Kujawsko-Pomorskiego Międzybranżowego Związku zawodowego, dla sporej rzeszy zatrudnionych nowe regulacje powodują brak możliwości dojazdu do pracy na czas.

To może Cię zainteresować:  W Biedronce obchodzą nowe przepisy „mobilną kasą”.

– „Pracownicy handlu przyjmują te zmiany z ogromnym żalem, większego nie pamiętam. Znam wiele osób, które naprawdę nie będą miały jak dojechać na nockę. Mają do pracy 20 kilometrów i więcej. Autobusy jeżdżą rzadziej, w weekendy wcale. Nie każdy ma prawo jazdy. Zostaje rower? I proszę sobie też wyobrazić, kto pójdzie na zakupy od godzinie drugiej w nocy? Przecież to absurd.”

Prawdopodobnie w godzinach nocnych pracownicy otrzymają zadania związane z układniem towaru na półkach oraz prowadzeniem dezynfekcji powierzchni sklepowych. Prezes Dopierała podkreślił, że pomimo ogromnej ilości komunikatów, jakie pojawiają się w mediach z prośbą o zachowanie bezpieczeństwa, nadal wiele (w szczególności starszych osób) ignoruje wytyczne i zachowuje się podczas zakupów w sposób powszechnie nieakceptowalny.

– „Jednak, niestety, zdarzają się również niemiłe sytuacje, gdy ludzie wybuchają złymi emocjami, nie są cierpliwi. Przykro mi to stwierdzić, ale o wiele gorzej zachowują się osoby starsze. Słyszałem o przypadkach z 1 kwietnia, gdy niektórzy krzyczeli widząc kolejkę, że tylko oni powinni być teraz w sklepie [godziny od 10.00 do 12.00 – przyp. red.]. Tylko, że to prawo weszło 2 kwietnia. Rozumiem, mogli nie wiedzieć, ale po co od razu taka agresja? Dla nas wszystkich obecna sytuacja jest bardzo trudna. Boją się pracownicy, boją się klienci. Wszyscy się boimy! Nie uprzykrzajmy sobie życia jeszcze bardziej, bo nie wiadomo, co jeszcze przed nami. I obyśmy wszyscy przetrwali.”

Jakie zmiany wprowadziły sklepy?

Od 2 kwietnia sklepy sieci Biedronka są czynne w godzinach od 6:00 do 24:00. Co więcej, w tygodniu przedświątecznym, czyli w dniach 7-10 kwietnia, sklepy Biedronka będą działały 24 godziny na dobę.

W przypadku sieci Lidl większość sklepów jest czynna w godzinach 6:00 do 24:00, w tym także w niedzielę handlową. Dodatkowo, w ramach udogodnień część placówek będzie funkcjonować całodobowo, np. w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu czy Poznaniu.

Kaufland również wydłużył godziny pracy, sklepy te są otwarte do godz. 23:00.

Twoja reakcja?

Super
Super
2
Ha ha
Ha ha
1
Wow
Wow
4
Smutny
Smutny
35
Zły
Zły
96

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz